Jacek Stawiskipodkreśla na łamach dziennika Polska, że przyczyny, dla których to Berlin, a nie Warszawa są symbolem upadku sowieckiego modelu realnego komunizmu, są różne. Przyczyniły się do tego niewątpliwie zabiegi kolejnych niemieckich rządów, które robiły wszystko, aby utrwalić wizerunek, że „praźródłem zjednoczenia obu państw niemieckich jest pokojowa, demokratyczna rewolucja w NRD”. Inną przyczyną traktowania upadku berlińskiego muru jako centralnego wydarzenia jesieni ludów jest mocny „fotograficzny” i „telewizyjny” przekaz tego jednostkowego wydarzenia. Stawiski słusznie zauważa, że zdjęcia ludzi rozbijających mur są lepszą demonstracją triumfu wolności niż zdjęcia z wyborów 4 czerwca czy obrad Okrągłego Stołu. Innymi słowy, upadek berlińskiego muru był wydarzeniem dużo bardziej medialnym niż polskie przemiany demokratyczne.