Już kilka tygodni po obaleniu komunizmu podniosły się w Czechach pierwsze głosy nawołujące do legalizacji konopi indyjskich, przypomina publicysta. Dziś w Pradze kupić można książkę kucharską z przepisami wykorzystującymi marihuanę oraz wódkę z jej nasionami. Miłość Czechów do „maryhy” odzwierciedlają badania. Okazuje się, że nasi południowi sąsiedzi otwierają europejskie statystyki odnotowujące jej używanie. Mało tego, do palenia „ziela” przyznaje się co piąty Czech, a opiniotwórczy tygodnik Reflex co roku organizuje konkurs na najpiękniejsze zdjęcie przydomowej plantacji marihuany…

Cały artykuł Mariusza Szczygła można przeczytać na stronie GW.