Tak naprawdę to chciał pojednać Francuzów. A przynajmniej właśnie tak brzmiała jego obietnica wyborcza. Jednak już w pierwszym roku urzędowania prezydent François Hollande skłócił swoich rodaków hasłem [„Małżeństwo dla wszystkich”] (3708741) i ponownie rozniecił to, co historyk Emile Poulat ochrzcił mianem „wojny dwóch Francji”.

Odkąd Francja, „najstarsza córa Kościoła”, rozdzieliła tenże Kościół – najpierw od szkoły (1882), a później także od państwa (1905) – nie ustaje spór między tymi, którzy usprawiedliwiają laicyzację „postępem” i „nowoczesnością”, oraz resztą, która w procesie tym dostrzega zamach na tradycyjny Boży porządek.

[...]

Treść tego artykułu została usunięta na prośbę właściciela praw autorskich.