Merci. Mersi. Grazie. Gracias. Grazzi. Go raibh maith agat. Dziękuję. Danke. Aitäh. Köszönöm. Multumesc. Dêkuji. Paldies. Ačiū. Dakujem. Obrigado. Hvala. Dank u. Kiitti. Blagodaria. Merci villmahl. Efharisto. I najbardziej przeze mnie ulubione – tak [dziękuję po duńsku].

Mamy dwadzieścia trzy sposoby powiedzenia „dziękuję” w Unii Europejskiej i myślę, że już to wyjaśnia dlaczego europejski eksperyment zakończył się niepowodzeniem. Czy pamiętacie te eksperymenty, które w dzieciństwie przeprowadzaliście za pomocą zestawu do doświadczeń chemicznych? Dodawaliście składniki jeden po drugim, aby zobaczyć, co w końcu doprowadzi do wybuchu.

To właśnie zrobili z Europą. Zaczęło się od sześciu, to nie wystarczyło. Wzrosło do dziewięciu… Nic. Potem… Trochę dymu, nic więcej. Dwanaście… Nic. Piętnastka… Wciąż nic. Dwadzieścia pięć… Pojawiają się bąbelki. Dwadzieścia siedem… Eksplozja!

Jestem absolutnie pewien, że Lord Mandelson i Daniel Cohn-Bendit powiedzą, iż europejski eksperyment okazał się sukcesem, ponieważ od początków Wspólnoty w latach pięćdziesiątych zeszłego wieku mamy pokój w Europie.

Czy da się to wbić w głowę, że integracja europejska nie miała absolutnie nic wspólnego z pokojem w Europie od II wojny światowej, to bowiem było zasługą NATO. Powstanie Unii Europejskiej nie dotyczyło kwestii wojny i pokoju, w przeciwnym razie mielibyśmy Europejską Wspólnotę Obronną, a jej postawiło weto francuskie Zgromadzenie Narodowe w 1954 r.

Kulejąca gospodarka

Europa musi być oceniana w kategoriach gospodarczych, gdyż zawsze posługiwała się tymi kryteriami. Jakie więc osiągała wyniki? W latach pięćdziesiątych zeszłego wieku gospodarka zintegrowanej Europie rosła w tempie 4 procent rocznie. W następnej dekadzie było podobnie. W latach siedemdziesiątych ten wskaźnik zjechał do 2,8 procent, a w osiemdziesiątych do 2,1 procent, w kolejnym dziesięcioleciu było to już tylko 1,7 procent. I tak dalej, aż do zera.

W miarę postępów europejskiej integracji tempo wzrostu jej gospodarki malało. Udział Europy w światowym PKB spadł z 31 procent w 1980 r. do zaledwie 19 procent. Od 1980 r. UE rozwijała się szybciej od Stanów Zjednoczonych tylko przez dziewięć z trzydziestu dwóch lat. Jej stopa bezrobocia nigdy nie była niższa niż w USA.

Czy ktoś z was, drodzy czytelnicy, jest inwestorem? Jakie były najgorsze rynki akcji ostatniego dziesięciolecia? Grecki, irlandzki, włoski, finlandzki, portugalski, holenderski i belgijski – najgorsze na świecie. A do tego wszystkiego mamy unię walutową – wyjątkowo nieudane doświadczenie.

A nie mówiłem?

Ostrzegaliśmy ich, panie i panowie. Powiedzieliśmy, jeśli chcecie unii walutowej bez zintegrowanego rynku pracy i bez jakiegokolwiek federalizmu fiskalnego, to nastąpi wybuch. Już w 2000 r. przewidziałem, że tak się stanie. Dzieje się to w czasie rzeczywistym, w laboratorium chemicznym, z drugiej strony Atlantyku.

Ale był to też eksperyment polityczny i on także poniósł klęskę. Czy wiecie, na czym on polegał? Chodziło o to, aby sprawdzić, czy można zmusić Europejczyków do jeszcze ściślejszej unii – wbrew ich woli – środkami ekonomicznymi, albowiem środki polityczne okazały się nieskuteczne.

A gdy narody europejskie głosowały przeciwko dalszej integracji, ich rządom powiedziano, aby spróbowały raz jeszcze. Duńczykom przydarzyło się to w 1992 r., a Irlandczykom dwukrotnie – w 2001 i ponownie w 2008 r. Ich obywatele udzielili błędnej odpowiedzi w referendum, więc rządy rozpisały kolejny sprawdzian.

To w jakiejś mierze wyjaśnia, dlaczego ten eksperyment zakończył się porażką – nie udał się ponieważ stracił legitymację polityczną. Widzimy to nie tylko w Grecji, dotyczy to wielu rządów w całej Europie. Trzynaście upadło od czasu gdy ten kryzys rozpoczął się dwa lata temu, a kolejne czeka to samo w najbliższych miesiącach.

Geopolityczny karzeł

Ostatecznie europejski eksperyment okazał się także porażką geopolityczną. Unia Europejska miała stanowić przeciwwagę dla Stanów Zjednoczonych. Czy pamiętacie przemówienie pod hasłem „Godzina Europy" wygłoszone w 1991 roku przez Jacquesa Poosa, w którym ogłaszał, że Europa zażegna wojny w Bośni? [On to powiedział po wybuchu wojny w Słowenii i Chorwacji]. Tak, to miało nastąpić w 1991 r. Ale sto tysięcy ludzi zginęło w tej wojnie, 2,2 miliona zostało przesiedlonych, a konflikt zakończył się, dopiero gdy wkroczyły Stany Zjednoczone i zrobiły z tym porządek.

Czy pamiętacie to słynne pytanie, które zadał Henry Kissinger: „Do kogo mam dzwonić kiedy chcę rozmawiać z Europą?”. Odpowiedź przyszła szereg lat później: Do baronessy Ashton z Upholland.2. Nikt nigdy o niej nie słyszał, ani też niczego nie usłyszał od niej.

Panie i panowie, jesteście Kanadyjczykami. Wiecie, jak trudno jest kierować systemem federalnym składającym się z zaledwie dziesięciu prowincji i używającym tylko dwóch języków, dlatego też zrozumiecie szybciej od większości ludzi, dlaczego europejski eksperyment, z dwudziestu siedmioma krajami i aż dwudziestoma trzema językami, zakończył się sromotną porażką. Na szczęście tutaj, w Kanadzie wystarczą mi teraz dwa lub trzy słowa. Thank you i merci.

Powyższy artykuł jest zapisem wypowiedzi Nialla Fergusona w debacie Munka, w Toronto, Kanada pt. „Czy europejska eksperyment się nie udał?”, w której był rzecznikiem odpowiedzi twierdzącej. Opublikowany został w ramach tematu z okładki – „Europa pod obstrzałem” – wydawanego przez Il Sole 24 Ore magazynu IL, który ukazał się w kwietniu 2013 r.