Zgodnie z informacjami uzyskanymi przez brytyjski dziennik The Guardian, British Petroleum, gigant branży paliw kopalnych, brał udział we wspólnych działaniach tego przemysłu mających na celu powstrzymanie unijnej polityki wspierającej zastosowania czerpiące z odnawialnych źródeł energii, takich jak energia wiatrowa lub słoneczna, i zastąpienie ich gazem.

W zeszłym roku Komisja Europejska zdelegalizowała – począwszy od 2017 roku – większość dotacji na rzecz czystej energii jak też zwolniła kraje członkowskie z obowiązku osiągania celów dotyczących energii ze źródeł odnawialnych po roku 2020 i to pomimo sprzeciwu ekologów i firm działających na rynku odnawialnych źródeł energii.

Tych decyzji dotyczących polityki energetycznej domagały się jednak takie koncerny jak BP, Shell, Statoil i Total oraz stowarzyszenia handlowe reprezentujące wiele innych dużych firm na rynku ropy i gazu.

„Jest rzeczą oczywistą, że spółki paliw kopalnych bardzo blisko ze sobą współpracowały, aby nie dopuścić do utrzymania celów w zakresie energii ze źródeł odnawialnych i zapewnić, że nie będzie też żadnych celów dotyczących efektywności", powiedział dziennikarzowi Guardiana Wendel Trio, dyrektor Climate Action Network Europe.

W październiku 2011 roku Shell, holenderska firma ropy naftowej i gazu, jako pierwsza zaproponowała, aby cel dotyczący emisji gazów cieplarnianych obejmował też stosowanie gazu ziemnego. Shell twierdził, że poprzez zastosowanie systemu handlu emisjami UE (ETS – Emission Trading System), jako wykładni polityki energetycznej, gaz przyczyni się do redukcji emisji wynikających ze spalania węgla.

Dokumenty uzyskane przez Guardiana w odpowiedzi na prośbę o ich udostępnienie pokazują, że zaledwie cztery tygodnie później, również firma BP zwróciła się do przewodniczącego Komisji Europejskiej José Manuel Barroso, aby omówić podobny pomysł z Jean-François Cirellim, prezesem stowarzyszenia handlowego Eurogas.

„Wykorzystanie na dużą skalę gazu ziemnego powinno, z przyczyn ekonomicznej opłacalności, doprowadzić do natychmiastowego obniżenia poziomu emisji i Eurogas uważa, że otwarcie możliwości utworzenia ramy politycznej niezbędnej dla takich inwestycji może być bardzo wzajemnie korzystne i wartościowe”, napisał Howard Chase, szef biura BP w Brukseli.

Gaz może odegrać „niezastąpioną rolę” w realizacji celów klimatycznych UE, powiedział Chase.

W ciągu kolejnych dwóch lat, jak na to wskazują dokumenty, podczas spotkań w Brukseli, w wysyłanych pismach i w trakcie działań lobbingowych Eurogas nakłaniał firmy naftowe i gazowe do wypracowania konsensusu „jednolitego celu”.

„Cele dotyczące odnawialnych źródeł energii i efektywności energetycznej nie byłyby korzystne", napisał Cirelli w jednej ze swoich wypowiedzi, adresowanej do Barroso w lutym 2013 roku: "Krajowe systemy dotacji dla odnawialnych źródeł energii powinny być stopniowo scalane i wycofywane".

Rzecznik BP powiedział dziennikarzowi Guardiana, że zgodnie z opinią firmy i treścią wspólnego listu pięciu spółek paliw kopalnych adresowanego w czerwcu do ONZ, zmianom klimatycznym należy zapobiegać poprzez odpowiednią politykę cenową dotyczącą węgla.

„Uważamy, że należy podjąć działania w celu zapobiegania zmianom klimatu i jest tu rola dla ropy i gazu”, powiedział. „Używanie gazu w celu wyparcia węgla w wytwarzaniu energii jest bardzo ważnym krokiem”. Ale BP odmówiło wyjaśnienia, w jaki sposób cięcia dotacji i likwidacja planowanych celów związanych z metodami czerpiącymi z odnawialnych źródeł energii może przyczynić się do wyparcia węgla i służyć ochronie klimatu.

Według oświadczenia spółki, z powodu znacznie słabszej pozycji rynkowej przemysłu czerpiącego z odnawialnych źródeł energii, „zaledwie jednoprocentowa zmiana w generowaniu energii z elektrowni węglowych na elektrownie napędzane gazem ograniczy emisję gazów cieplarnianych w tym samym stopniu co globalny wzrost energii odnawialnej o 11%”.

W 2013 roku stowarzyszenie handlowe BP, Eurogas, było postrzegane jako „przychylne celom klimatycznym UE, poszczególnym etapom wdrażania tej polityki i jej zamiarom”, co wyrażone zostało w wewnętrznym dokumencie skierowanym do Connie Hedegaard, komisarza UE do spraw działań w dziedzinie klimatu, przed jej przemówieniem na konferencji Eurogas.

Na spotkaniu Hedegaard powiedziała, że gaz jest „najczystszym” paliwem kopalnym, pomimo tego, że wydziela dwutlenek węgla – i powtórzyła zdanie Chase'a, iż jest „niezbędnym składnikiem” bilansu energetycznego Europy, co najmniej aż do lat 2030-tych.

Gaz łupkowy może jeszcze bardziej rozjaśnić perspektywę, argumentowała. „Jeżeli zastosuje się najlepsze praktyki, emisja metanu może być nawet niższa niż w przypadku gazu importowanego”, powiedziała Hedegaard w swoim przemówieniu. „Dlatego też Komisja rozpatruje utworzenie właściwych ram dla [jego] produkcji”.

Dwa dni później, szefowie dziesięciu największych europejskich firm energetycznych spotkali się jako „grupa Magritte”, aby wezwać do zakończenia „zielonych dotacji” i udzielenia większego wsparcia dla gazu.

Prezesi zarządów czternastu innych firm, w których gronie znalazły się Total, Dow, BASF i ArcelorMittal, napisali do Barrosy na jedną nutę o „jedynym celu”. Stwierdzili, że koszty dotacji na rzecz energii odnawialnej „nie mogą być ponoszone przez nasze spółki” i zamiast tego wezwali do mobilizacji „rodzimych źródeł gazu łupkowego”.

Ta pozycja została wzmocniona w listach Międzynarodowego Stowarzyszenia Producentów Ropy i Gazu (IOGP – International Association of Oil and Gas Producers). Dwóch członków IOGP, Shell i Statoil dołączyło także do innego sojuszu lobbingowego – Koalicji Jednego Celu – z RWE, Fortum, Enel, Areva i ČEZ, który przed Komisją argumentował na rzecz tego samego w istocie stanowiska.

„Lobbyści paliw kopalnych odnieśli duże sukcesy działając w sposób zdecydowanie skoordynowany", powiedział Trio. Regularnie się spotykali, podobnie jak firmy energetyczne i spółki wysoce energochłonne".

„Fakt, że Komisja nie zaproponowała żadnych wiążących celów dotyczących energii odnawialnej było „najprawdopodobniej spowodowane lobbingiem przemysłu gazowego”, dodał Trio.

Źródła podają, że w samej Komisji presja ze strony przemysłu wspomagana była przez architektów ETS, takich jak Jos Delbeke, dyrektor generalny do spraw działań w dziedzinie klimatu, który obawiał się, że zachodzące na siebie polityki klimatyczne osłabiają przeżywający trudności unijny rynek węglowy.

„Delbeke zdefiniował materiały przygotowawcze dotyczące perspektyw do lat 2030-tych i tak ocenił strukturę wpływu, aby strategia zakładająca tylko ETS wyglądała bardziej atrakcyjnie od dwutorowego podejścia obejmującego też cele związane z odnawialnymi źródłami energii oraz efektywnością energetyczną”, powiedziało źródło zaznajomione z przebiegiem dyskusji. „Nakłaniał on do idei przymierza między odnawialnymi źródłami energii i gazem”.

Ten pomysł okazał się popularny wśród stowarzyszeń na rzecz energii odnawialnej mających siedziby w Brukseli, gdzie szereg firm podejmujących działania aby ograniczyć wsparcie dla energii odnawialnej spotykało się na salach konferencyjnej w grupach takich jak Europejskie Stowarzyszenie Energetyki Wiatrowej (EWEA – European Wind Energy Association) oraz Europejskie Stowarzyszenie Przemysłu Fotowoltaicznego (EPIA – European Photovoltaic Industry Association).

„Jeśli mówili rzeczy wzajemnie sprzeczne – jedno swoim partnerom a zgoła co innego Komisji – to pokazuje, że nadal istnieją pewne dość rozbieżne interesy [na sali konferencyjnej]”, powiedział wysoce postawiony przedstawiciel przemysłu czystej energii.

Przed ostateczną bitwą lobbingową dotyczącą perspektyw energetycznych do 2030 roku, pośród rozmów o sojuszu między odnawialnymi źródłami energii i gazem, które należą już do przeszłości, EWEA i EPIA wzywały do stonowania o 30% wiążących zobowiązań w sprawie celów dotyczących energii ze źródeł odnawialnych.

Według naukowców IPCC działających w ONZ gaz wydziela o połowę mniej dwutlenku węgla od węgla, ale dziesięć razy więcej od porównywalnej mocy baterii słonecznej i 45 razy więcej od lądowej energetyki wiatrowej.

Niniejszy artykuł jest częścią umowy partnerskiej między VoxEurop i dziennikiem The Guardian dotyczącej kampanii dezinwestycyjnej pt. Zachowaj to w ziemi.