Gideon Rachman
Gideon Rachman, po piętnastu latach pracy w magazynie The Economist, przeszedł w lipcu 2006 r. do Financial Times, w którym pisze swój cotygodniowy felieton. Prowadzi również blogpoświęcony polityce zagranicznej Stanów Zjednoczonych, Europie i globalizacji.
Ostatnia aktualizacja: 18 stycznia 2017
Wygląda na to, że prezydent Rosji nie zapamiętał, a powinien to zrobić, głównej nauki, która wynika z pomarańczowej rewolucji – jeśli ktoś zamiast Ukraińców będzie próbował decydować o ich przyszłości, to mogą oni wyjść na ulice, aby wziąć swój los w ręce.
Trwający kryzys na Cyprze jest ilustracją braku zaufania między członkami UE, pokazuje również, że północna Europa ma już dość swojego nieodpowiedzialnego – jak sama twierdzi – południowego sąsiada, pisze felietonista FT.
Premier Wielkiej Brytanii David Cameron rozpisał referendum w sprawie niepodległości Szkocji na 2014 r., ale już głosowanie w takiej samej sprawie, a dotyczące Katalonii, Hiszpania odrzuciła, uznając je za niekonstytucyjne. Jedna decyzja jest politycznie dojrzała, druga będzie jedynie podsycać separatystyczne roszczenia, dowodzi Gideon Rachman.
Czy Hollande zachowa swoją postawę sprzeciwu wobec polityki oszczędnościowej i stanie po stronie Aten, czy też zgodzi się z niemieckim podejściem. Niezależnie od tego, ile uda mu się wytargować z umów fiskalnych UE, za sprawą politycznego sztormu w Grecji wkrótce okaże się, ile jest wart.
Podczas gdy kryzys finansowy dokonuje spustoszenia na Zachodzie, dominująca ideologia zawsze triumfującego liberalizmu wolno rozpada się w gruzy. Ale pojawiają się nowe kierunki polityczne. Który z nich ją zastąpi, zastanawia się Gideon Rachman.
Pojawienie się technokratycznych rządów w Grecji i we Włoszech może i uspokoi rozedrgane rynki, ale też grozi wzmocnieniem partii populistycznych, które wytykają Unii Europejskiej niedostatek demokracji, twierdzi Gideon Rachman.
Unia Europejska wybrała w walce z kryzysem gospodarczym własne, odrębne metody, inne niż Stany Zjednoczone. Był to ogromny błąd, gdyż problemy i tu, i tam są w gruncie rzeczy takie same, twierdzi Gideon Rachman.
W czasie, gdy przedstawiciele ponad 40 krajów i organizacji międzynarodowych spotykają się w Londynie, aby spróbować położyć podwaliny pod nową Libię, w której nie będzie już dyktatora, komentator Financial Timesa Gideon Rachman ocenia, że nie o los Kaddafiego tu idzie, następstwa tej wojny będą bowiem o wiele donioślejsze.