Bernard Guetta
Bernard Guetta (ur. 1951 r.) jest francuskim dziennikarzem uważanym za jednego z najlepszych w prasie swojego kraju znawców spraw międzynarodowych. Debiutował na łamach Nouvel Observateur, potem był korespondentem dziennika Le Monde w Polsce, gdzie zyskał sobie przyjaciół w okresie narodzin „Solidarności” i jej pierwszych 15 miesięcy. Potem pracował dla tej samej gazety w Moskwie i Waszyngtonie. Prowadzi codzienną kronikę wydarzeń w radio France Inter i cotygodniową w dzienniku Libération.
Ostatnia aktualizacja: 18 stycznia 2017
Szóstego kwietnia holenderscy wyborcy zdecydowanie odrzucili w referendum ratyfikację traktatu o stowarzyszeniu między UE a Ukrainą. To kolejny cios wymierzony Wspólnocie, który tylko nieznacznie osłabia niska frekwencja w głosowaniu (poniżej jednej trzeciej uprawnionych), uważa Bernard Guetta.
Taki horyzont czasowy przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk wyznaczył 28 krajom członkowskim na znalezienie rozwiązania kryzysu uchodźczego. W przeciwnym razie, ostrzega Bernard Guetta, strefa swobodnego przepływu osób, towarów i usług imploduje.
Sukces Frontu Narodowego Marine Le Pen w pierwszej rundzie wyborów regionalnych 6 grudnia to kolejny przejaw choroby toczącej cały kontynent. Jej powstrzymanie wymaga od sił demokratycznych solidarnej odpowiedzi, która pozwoli zapobiec rozpadowi Unii Europejskiej, pisze Bernard Guetta.
Po atakach z 13 listopada po raz pierwszy europejski kraj – Francja – poprosił o pomoc partnerów, by stawić czoła zbrojnej agresji. Jednomyślna odpowiedź dwudziestu ośmiu krajów członkowskich jest punktem zwrotnym w unijnej polityce zagranicznej i obronnej, uważa Bernard Guetta.
Wyniki wyborów z czwartego października potwierdzają zasadniczy trend na europejskiej lewicy: wzrastający sprzeciw wobec polityki oszczędnościowej i antyunijnej.
Bez względu na to, kto zamieszka w Białym Domu na najbliższe cztery lata, Europa musi pogodzić się z tym, że nie jest już strategicznym priorytetem dla Stanów Zjednoczonych. Musi więc wzmocnić wspólną politykę obronną i prowadzić przemyślaną dyplomację wobec Rosji i krajów Morza Śródziemnego, pisze francuski publicysta.
Unia bankowa, ożywienie inwestycji, pogłębienie polityczne i gospodarcze Unii - szczyt Rady Europejskiej z 28-29 czerwca powinien dać Europie chwilę wytchnienia, uważa publicysta Bernard Guetta. Szkoda tylko, że unijni przywódcy bardziej przypominają księgowych niż wizjonerów.
Skoro podczas nadzwyczajnego szczytu 23 maja rozpoczęła się dyskusja na temat wspólnych inwestycji i euroobligacji, 27 Państw Unii pokazało, że potrafi wznieść się ponad podziały na kraje „oszczędne” i „rozrzutne” i uczynić krok w stronę dalszej integracji gospodarczej.
Europejczycy zaangażowali się w Libii, a teraz odkrywają, że nie mają środków na miarę swoich ambicji. A bez środków wojskowych Europa jest skazana na to, że jej działania dyplomatyczne nie będą wiarygodne w tym strategicznym dla niej regionie. Oto dlaczego kraje europejskie powinny stworzyć wzajemnie się uzupełniające programy obronne.
Z jednej strony prawicowy europejski rząd; z drugiej zaś złożony z lewicowej opozycji gabinet cieni – za sprawą kryzysu gospodarczego i finansowego powoli tworzy się demokracja na skalę unijną, twierdzi francuski publicysta Bernard Guetta.
Nowa skrajna prawica, która organizuje się na skalę europejską wywiera coraz silniejszą presję na rządy krajów członkowskich UE. Wkrótce może przeobrazić funkcjonowanie Unii – ostrzega francuski komentator Bernard Guetta.