Rezygnacja Johna Dallego, komisarza ds. zdrowia i ochrony konsumentów, którego nazwisko pojawia się w dochodzeniu prowadzonym przez Europejski Urząd ds. Zwalczania Nadużyć Finansowych (OLAF), miała się odbyć prosto, niczym wrzucenie listu do skrzynki, a tymczasem nabiera charakteru afery polityczno-sądowej, coraz bardziej kłopotliwej dla Brukseli. To, co prasa zdążyła określić mianem „Dalligate” ma już kolejne odsłony. Na pierwszej stronie podsumowuje je Times of Malta: „Dalli ostrzegany przez Barroso, w czasie gdy prokurator generalny przekazuje policji sprawozdanie UE. Członek Komitetu Nadzoru OLAF podał się do dymisji w związku z naruszeniem procedury”.

Dwudziestego czwartego października, jak donosi dziennik, przewodniczący Komisji Europejskiej, napisał do Dallego, „przypominając mu, aby zachowywał się uczciwie” i „przestał snuć insynuacje wokół swojej dymisji”, która miała miejsce osiem dni wcześniej. „Komisja może rozważyć oficjalne zwolnienie byłego komisarza z Malty, która pozbawi go szczodrych świadczeń i emerytury”.

José Manuel Barroso wystąpił z tym listem po oświadczeniu Dallego, który zaprzecza oskarżeniom i wyraża zamiar zaskarżenia dymisji poprzez maltański lub europejski wymiar sprawiedliwości. Twierdzi on, iż do opuszczenia stanowiska został zmuszony przez przewodniczącego Komisji.

Tego samego dnia, dodaje gazeta, prokurator generalny Malty zalecił policji swojego kraju, aby prowadziła własne dochodzenie. I tegoż też dnia przewodniczący Komitetu Nadzoru OLAF, Christiaan Timmermans podał się do dymisji. Jak donosił wcześniej Frankfurter Allgemeine Zeitung, Timmermans zaprotestował w ten sposób przeciwko temu, że informacje dotyczące Dallego zostały ujawnione maltańskiemu wymiarowi sprawiedliwości bez powiadomienia Komitetu.

„Wysłanie Johna Dallego do Komisji Europejskiej było ryzykowne, dawało 99,9% szansy, że to obróci się przeciw Malcie”, stwierdza Daphne Caruana Galizia, felietonistka dziennika The Malta Independent. Według niej były komisarz „nigdy nie powinien był zostać powołany na tak ważne stanowisko”.

Powołanie go na stanowisko w Komisji Europejskiej było poważny aktem braku szacunku dla Komisji i dla samego stanowiska. [...] To przekształciło się w aferę wzbudzającą ogólnonarodowe zażenowanie. Dalej nurzał się w hańbie i, przeobraziwszy się w postać z cyrku, pokazywał do jakiego stopnia nie nadawał się do tej pracy. [...] Czy ktoś zdoła przerwać jego zawstydzające występy? Niestety, wygląda na to, że nie. Najbardziej niepokojące w tej sprawie jest to, że on sam zdaje się nie tyle martwić utratą pozycji, ile możliwości, które ta pozycja mu dawała.

„Rezygnacja Dallego jest zarówno kontrowersyjna, jak i tajemnicza”, zauważa Times of Malta w swoim artykule redakcyjnym:

Dalli mówi o spisku uknutym przeciwko niemu. Fakt, że sprawozdanie z dochodzenia prowadzonego przez OLAF, które doprowadziło do jego rezygnacji, nie zostało jeszcze opublikowane, wzmaga kontrowersje i na pewno nie rozjaśnia tej tajemnicy. Tak więc im szybciej zostanie ono ujawnione, tym lepiej dla wszystkich, także dla przewodniczącego Komisji José Manuela Barroso, który domagał się dymisji Dallego, i dla premiera [Malty] Lawrence’a Gonzi, który tę decyzję zaakceptował.