Cover

„Generałowie to przestępcy”, tak tytuł na pierwszej stronie dziennika Polska the Timeskwituje wyrok Sądu Okręgowego w Warszawie, który uznał, że autorzy stanu wojennego (1981–1983) popełnili „zbrodnię komunistyczną”, a ich działania były niezgodne z prawem. Werdykt ma wymiar symboliczny: spośród czterech oskarżonych, tylko jeden – gen. Czesław Kiszczak – otrzymał karę dwóch lat więzienia w zawieszeniu na lat pięć.

Jego zwierzchnik generał Wojciech Jaruzelski oraz generał Florian Siwicki zostali wykluczeni z postępowania ze względu na zły stan zdrowia, a generał Tadeusz Tuczapski zmarł podczas procesu. Potrzeba było 30 lat, aby „sprawiedliwości dziejowej stało się zadość”, komentujePolska The Times. Gazeta podkreśla, że sąd odrzucił argumenty Wojciecha Jaruzelskiego, który bronił się, że wprowadzenie stanu wojennego zapobiegło nieuniknionej – jak twierdził – interwencji wojsk Układu Warszawskiego. Stan wojenny, który kosztował życie kilkunastu osób (około 10 tysięcy zostało internowanych), podzielił Polaków i elity polityczne. Jak pisze Gazeta Wyborcza:

Stan wojenny stawał się dogodną bronią w politycznych walkach ostatniego 20-lecia. Nikt nie chciał albo nie potrafił ocenić go chłodnym okiem badacza. Raczej służył do wzniecania politycznej histerii niż do próby zrozumienia historii.

Konserwatywna Rzeczpospolita podkreśla zaś, że wyrok warszawskiego sądu ma przede wszystkim znaczenie dla „wszystkich lekcji historii, które czekają przyszłe pokolenia”.