Rok po fiasku ostatnich negocjacji międzynarodowych w sprawie programu jądrowego „UE chce negocjować z Iranem”, informuje Die Welt. Berliński dziennik donosi, że szefowa europejskiej dyplomacji, Catherine Ashton, złożyła Iranowi taką propozycję w imieniu 5+, czyli Niemiec, Francji, Wielkiej Brytanii, Chin, Rosji i Stanów Zjednoczonych. Przypominając, że Ameryka i Izrael wciąż mają rozbieżne stanowiska co do strategii, jaką należałoby przyjąć w sprawie Iranu – Barack Obama opowiada się raczej za drogą dyplomatyczną niż za uderzeniami wojskowymi, o których wspominał Beniamin Netaniahu – Die Welt pisze „Podziękujmy Izraelowi”.

Powiedzmy to wprost: jeśli Europa wysyła na rekonesans i powierza próbę podjęcia rozmów równie elokwentnej, co bezsilnej Catherine Ashton, jeśli Barack Obama od kilku miesięcy zaostrza ton w sprawie irańskiej, to jest to wyłączna zasługa Izraelczyków, którzy prężą muskuły i zachowują się tak, jakby wymykali się spod jakiejkolwiek kontroli. […] Gdyby [Izraelczycy] byli tak samo ostrożni jak większość państw, Teheran miałby bez trudu w niedługim czasie dostęp do bomby. […] W sytuacji nadzwyczajnej to Zachód będzie musiał odebrać broń jądrową irańskim przywódcom.