Cover

„Zakazać noszenia burki we Francji. No dobrze, ale jak?”. Ta kwestia, zauważa Libération, jest przyczyną coraz wyraźniejszych podziałów wśród dużej części prawicy. Aby położyć im kres, 12 stycznia premier François Fillon zaproponował przyjęcie parlamentarnej „uchwały” (ta nie ma mocy wiążącej) w sprawie burki. Pozwalałoby to zyskać na czasie, zanim wprowadzi się ustawę zakazującą po prostu używania tego stroju w przestrzeni publicznej. W takim wypadku, jak komentuje gazeta, „Francja byłaby jedynym krajem na świecie wysyłającym policjantów na ulicę, aby legitymowali młode kobiety, które są bardziej ofiarami niż winowajczyniami”. Wielu ekspertów ocenia, że taka ustawa przysporzy problemów prawnych i jest sprzeczna z zasadą wolności wyznania zagwarantowaną „na poziomie konstytucyjnym i międzynarodowym”, zwłaszcza przezEuropejską Konwencję Praw Człowieka. Dania, która też rozważała wprowadzenie takiego zakazu, musiała zeń zrezygnować właśnie z tego powodu.