Cover

Większość francuskich dzienników rozpisuje się na pierwszych stronach o tym, jak plotka stała się „aferą” – czyli o pogłoskach na temat pozamałżeńskich romansów pary prezydenckiej i strategii użytej przez nią, aby uciszyć tę wrzawę. A tymczasem belgijski dziennik Le Soir zastanawia się: „Gdy wybory regionalne ukazały zamęt panujący w kraju, prezydent stawiał w stan gotowości kontrwywiad”, żeby ustalić, kto wziął go na języki, choć Francuzów nic nie obchodzi, co o nim gadają. Czy było to aż takie pilne? Francja cierpi i to akurat nie jest tylko plotka”. Poinformowawszy o „doprowadzeniu do porządku” gazety Journal du dimanche – na której stronie internetowej po raz pierwszy pojawiła się wiadomość będąca zaczynem „afery” – i o otwarciu wstępnego dochodzenia w tej sprawie, belgijski dziennik pisze: „taka mobilizacja środków! Stanowczo, Nicolas Sarkozy zupełnie traci poczucie umiaru, gdy chodzi o jego życie prywatne”.