Cover

Katastrofalna powódź na południu Polski może spowodować przesunięcie zaplanowanych na 20 czerwca wyborów prezydenckich, sugeruje na pierwszej stronie dziennik Rzeczpospolita. Wystarczy, by premier Donald Tusk ogłosi, o ile sytuacja będzie tego wymagała, stan klęski żywiołowej. Zgodnie z konstytucją wyborów nie wolno organizować ani w czasie trwania, ani przez pierwsze 90 dni od zakończenia stanu wyjątkowego. Jego wprowadzeniu sprzeciwia się opozycyjne Prawo i Sprawiedliwość (PiS), którego kandydat Jarosław Kaczyński goni w sondażach przedstawiciela rządzącej Platformy Obywatelskiej (PO) Bronisława Komorowskiego. Jeśli jednak przewidywania meteorologów się sprawdzą i deszcz będzie padał aż do końca tygodnia, być może nie będzie innego wyjścia, jak ogłosić stanu klęski. Wylewające wielkie i małe rzeki spowodowały już śmierć pięciu osób, a tysiące mieszkańców południowej Polski zmusiły do ewakuacji. Gazeta Wyborcza podkreśla, że poziom wody na Wiśle w okolicach Krakowa przewyższa stan sprzed 13 lat, gdy Polskę dotknęła powódź stulecia. W sąsiednich Czechach i Słowacji, gdzie także wkrótce odbędą się wybory, w powodziach zginęły dwie osoby. Wielka woda zagrozić może wkrótce także Węgrom i Niemcom.