Cover

Portugalia odkryła, że w przyszłym roku będzie jeszcze bardziej zadłużona niż w bieżącym. W czasie gdy „trójka” UE/EBC/MFW daje Lizbonie dodatkowe dwanaście miesięcy, aby osiągnęła docelowe 3% deficytu, rząd obwieszcza wprowadzanie nowych środków oszczędnościowych.

Premier Pedro Passos Coelho zaskoczył wszystkich 7 września, kiedy ogłosił siedmioprocentowy wzrost składek pracowniczych na ubezpieczenie społeczne, podczas gdy przedsiębiorstwa skorzystają z 5,75% zniżki. Następnie, 11 września, minister finansów Vitor Gaspar dodał 13 nowych posunięć. Wśród nich cięcia emerytur, przyspieszone redukcje liczby pracowników sektora publicznego, podwyżka podatku dochodowego i wzrost (1,1 procent) składki na ubezpieczenie społeczne dla pracowników zewnętrznych.

Według Público, te środki to jak -

„... dwa ciosy w brzuch w czasie zaledwie pięciu dni, które spowodowały dotkliwe obrażenia. Klimat społecznej i politycznej niezgody się pogłębił. […] Po raz kolejny kraj chodzi po rozżarzonych węglach. Musimy zdać sobie sprawę, że nadal zagraża nam widmo bankructwa i tragicznego losu Grecji. Aby przetrwać burzę, rząd musi zrekonstruować pakt polityczny i społeczny oraz promować odnowę. Ale przede wszystkim musi wyeliminować, lub przynajmniej złagodzić, działanie tego wirusa, który jest źródłem wszystkich problemów – absurdalnej tezy, że pracownicy powinni finansować swoje miejsca pracy poprzez składki dla pracodawców.

Natomiast Jornal de Negócios potępia kolejne błędy polityków, „którzy poświęcają kraj, aby nie stracić twarzy, lub zapewnić sobie sukcesy wyborcze” i przekonuje, że zarówno rząd, jak i „trójka” zawiodły”.

Przewidywania rządu były błędne, gospodarka nie skurczy się o 4% przez dwa lata, ale o 6% przez trzy. Rząd poniósł fiasko w swojej próbie zmniejszenia deficytu budżetowego. Na szczęście uzyskaliśmy dodatkowy rok. Ale ‘trójka’ nie tyle pomaga Portugalii, ile samej sobie, jest ona współodpowiedzialna za niepowodzenia. Gdyby trójka rzeczywiście chciała nas wesprzeć, to uczyniłaby coś innego, byłoby to obniżenie stopy procentowej spłacanego zadłużenia. Jeśli kraje takie jak Niemcy są obecnie finansowane według stawek zbliżonych do 0%, dlaczego od nas pobiera się prawie 4%?.

Diário de Notícias zauważa, że -

„...pięć dni temu EBC był skłonny wspierać ponowne wprowadzenie na rynek długoterminowych obligacji portugalskich – do września 2016 (...), ale to nie przyczyni się do poprawy sytuacji ogółu obywateli. […] Rząd portugalski wzywa o obywateli kraju do podjęcia wysiłków na rzecz redukcji deficytu ‘na sumę około 4,9 miliardów euro’, to znaczy prawie sześć razy ponad wymagane oszczędności uzgodnione z ‘trójką’.