Cover

Czy Europejczycy tracą zaufanie do jedynej demokratycznie wybranej instytucji europejskiej? Jeśli wierzyć wynikom sondażuw sprawie znajomości i wizerunku Parlamentu Europejskiego, które opublikował International Herald Tribune, to w porównaniu z 2008 r., „w którym kryzys gospodarczy ogarnął Europę, jego notowania spadły”. 26% respondentów z UE ma „negatywny obraz” europarlamentu, co stanowi wzrost o 9 punktów, stwierdza amerykański dziennik wydawany w Paryżu.

Frederik Erixon z zespołu doradców European Centre for International Political Economy (Europejskiego Centrum Międzynarodowej Ekonomii Politycznej) mówi gazecie, że „w tym czasie, lobbyści wypełnili próżnię pozostawioną po coraz słabszych powiązaniach między obywatelami a parlamentarzystami”. Oni zaś, jak dodaje dziennik,

są regularnie krytykowani za hojne rekompensaty i wpływ, który wywierają na procesy ustawodawcze. Często poszczególne części Parlamentu przypominają targowisko. Lobbyści reprezentujący rozmaite przedsiębiorstwa i branże przemysłu organizują konferencje w jego salach konferencyjnych oraz posiłki w jego salonach na zaproszenie swoich przyjaciół. Organizują też wystawy – czasem z naruszeniem zasad obowiązujących w Parlamencie.

Szereg ostatnich skandali, w które wmieszani byli posłowie do PE, doprowadziło do „stworzenia pierwszej parlamentarnej komisji etyki”, jak też do przyjęcia,

po raz pierwszy wyraźnego postanowienia zakazującego eurodeputowanym przyjmowania pieniędzy za dokonywanie zmian w prawodawstwie. Ale mimo tego, są oni uprawnieni do dodatkowego zatrudnienia bez ograniczeń płacowych, jak też akceptowania podróży lotniczych i hoteli, bez konieczności ich deklarowania. [...] Przepisy zakazują byłym posłom tworzącym lub przyłączającym się do firm lobbingowych do korzystania z dostępu do Parlamentu po zakończeniu mandatu. Parlament jednak nie domagał się jeszcze od żadnego posła, aby zwrócił swoją przepustkę. Zarejestrowani lobbyści mają ponad 2900 przepustek. Ponadto, na zaproszenie posła, 12 000 innych osób ma prawo wstępu do Parlamentu w dowolnym czasie. […] Lobbyści mają bezpośredni dostęp do deputowanych poprzez takie organizacje takie jak Kangaroo Group, która zajmuje się promowaniem wolnego handlu [...] i która do ubiegłego roku zajmowała pomieszczenia biurowe uprzejmie udostępniane przez Parlament.

„Zasady postępowania istnieją, ale są rutynowo ignorowane”, konkluduje gazeta.