Jak pisze dziennik Polska, dokument – który ma zostać opublikowany na przełomie sierpnia i września, tuż przed 70 rocznicą wybuchu II wojny – będzie zawierać apel o pojednanie i pozostawienie „bolesnych momentów najnowszej historii historykom”. Politycy, uważają biskupi, powinni zająć się budowaniem wspólnej przyszłości, a nie wykorzystywaniem historycznych faktów w politycznych rozgrywkach. To wyraźna aluzja do niedawnej deklaracji niemieckich chadeków z CDU i CSU, którzy domagali się międzynarodowego potępienia wypędzeń i wysiedleń, co spotkało się z ostrą reakcją polskiego premiera. „Ta deklaracja może budzić niesmak” – oświadczył Donald Tusk, a główna partia opozycji PiS uznała niemiecki apel za akt zakłamywania przeszłości i skandaliczną próbę rewizji granic. Kwestia upamiętnienia Niemców wypędzonych po II wojnie z terenów obecnej Polski to od dłuższego czasu drażliwy temat w relacjach między obydwoma krajami. Wspólne wystąpienie biskupów polskich i niemieckich ma przywołać polityków obu stron do porządku i – jak mówi cytowany przez Polskę Winfried Lipsher, prekursor polsko-niemieckiego pojednania – „raz na zawsze ukrócić ich zapędy do manipulowania historią”.