„Niemcy proponują zwiększenie uprawnień unijnej dyplomacji”, brzmi pierwsze zdanie artykułu w Dzienniku Gazecie Prawnej. Wcześniej Berlin zaproponował, aby kompetencje Europejskiej Służby Działań Zewnętrznych ESDZ zostały rozszerzone, poprzez przekazanie jej nadzoru nad polityką sąsiedztwa i pomocą rozwojową, tak, aby „zapewnić spójne, całościowe i zintegrowane podejście UE do działań zewnętrznych”. Obecnie te obszary znajdują się pod kontrolą dwóch komisarzy UE. Pomysł ten, który wstępnie poparło 13 unijnych państw, w tym Szwecja, Hiszpania, Włochy, Holandia i właśnie Polska, będzie dyskutowany podczas piątkowego spotkania ministrów spraw zagranicznych w Dublinie. Dziennik stwierdza, że –

z polskiego punktu widzenia niemiecka propozycja jest korzystna, dlatego że może zwiększyć znaczenie polityki sąsiedztwa. Objęte są nią sąsiadujące z UE państwa basenu Morza Śródziemnego oraz część krajów Partnerstwa Wschodniego – Białoruś, Ukraina, Mołdawia, Armenia, Azerbejdżan i Gruzja. Wzmacnianie ich stabilności jest w naszym żywotnym interesie.

Jednak niemiecki plan może napotkać sprzeciw ze strony Wielkiej Brytanii odrzucającej „wszystkie pomysły, które zakładają ściślejszą integrację”, jak też Francji, która „tradycyjnie strzeże prawa do prowadzenia własnej polityki zagranicznej i na spotkaniu w Dublinie ma przedstawić kontrpropozycje w kwestii poprawy funkcjonowania ESDZ”.