Wprowadzenie unii bankowej, która ma powstać z woli państw członkowskich w celu uniknięcia nowego kryzysu zadłużeniowego, może się jeszcze bardziej opóźnić ze względu na niechęć Berlina. Cytując źródła z Komisji Europejskiej, Expansion napisał, że „Niemcy chcą ponownie omówić zawarte w marcu porozumienie między Radą, Komisją i Parlamentem Europejski w sprawie utworzenia jednego organu nadzoru finansowego”. Kwestia ta powinna być przedmiotem dyskusji na posiedzeniu eurogrupy i ECOFIN z Dublina, 12 i 13 kwietnia. Według tego dziennika gospodarczego

Berlin wnosi zastrzeżenia, gdyż, jak uważa, ostateczny tekst nie dość wyraźnie oddziela funkcje polityki pieniężnej od nadzoru finansowego Europejskiego Banku Centralnego.

Trzeba będzie teraz czekać co najmniej do maja, zanim Parlament Europejski zaaprobuje nowe przepisy, co, jak wyjaśnia dziennik, opóźni z kolei bezpośrednie dokapitalizowanie banków z Europejskiego Mechanizmu Stabilizacyjnego (ESM). Ta operacja ma kluczowe znaczenie, w szczególności dla Madrytu. Expansión zauważa, że

ta sprawa niepokoi źródła parlamentarne również dlatego, że może ona zachęcić inne kraje do renegocjowania tych postanowień umowy, które uznają za kontrowersyjne.