Środki nadzoru „już nie działają” bije na alarm brytyjski Independent, cytując słowa Kanadyjczyka Iana Smillie, pomysłodawcy międzynarodowego porozumienia zwanego Procesem Kimberley. Jego celem jest zapobieganie finansowaniu konfliktów wojennych ze środków pochodzących ze sprzedaży diamentów. Sześć lat po jego podpisaniu nielegalny handel drogocennymi kamieniami kwitnie w krajach takich jak Wybrzeże Kości Słoniowej, Gwinea, Wenezuela i Liban. Ale największym niepokojem napawa sytuacja w Zimbabwe, gdzie „setki górników zostały wymordowane przez wojsko, odkąd rząd zmilitaryzował w ubiegłym roku kluczowy sektor górnictwa” – wyjaśnia Independent. Eksperci szacują, że krwawe diamenty stanowią dziś 1% światowego handlu, gdy w latach 90. – 19%, dalszy postęp jest zagrożony z powodu braku środków nadzoru.