Inspektorzy Unii Europejskiej, Międzynarodowego Funduszu Walutowego i Europejskiego Banku Centralnego wylądowali wczoraj w Dublinie, by przeanalizować irlandzkie plany walki z kryzysem. Ale kim są, tego nikt dokładnie nie wie. Jak pisze Euobserver.com, żadna z instytucji nie udziela informacji na temat ich tożsamości. „Przyjedzie więcej niż dwoje, ale mniej niż dziesięcioro ludzi. Oni nie organizują konferencji prasowych”, oświadczył enigmatycznie Amadeu Tardio, unijny rzecznik do spraw gospodarki. W podobny ton uderzyła Esther Miltenia, rzeczniczka Europejskiego Banku Centralnego. „Ludzie nie muszą wcale wiedzieć, kim są inspektorzy”, przekonywała. Tymczasem bułgarski wicepremier Simeon Djankov otwarcie zaprzeczył twierdzeniom irlandzkiego rządu, jakoby Zielona Wyspa nie ubiegała się o pomoc z Unii i Międzynarodowego Funduszu Walutowego. „Myślę, że decyzja w tej sprawie podjęta zostanie w ciągu tygodnia”, oświadczył.