Niegdyś tworzyli pierwszy tandem polityczny Niemiec, dziś rywalizują na polu energetyki. Chodzi o byłego kanclerza Niemiec Gerharda Schrödera i ministra spraw zagranicznych w jego rządzie Joschkę Fischera. Schröder zamienił kanclerski fotel na ciepłą posadę w zarządzie rosyjskiego Gazpromu, Fisher – idąc w ślady zwierzchnika – przyjął stanowisko doradcy przy projekcie budowy gazociągu Nabucco. „Europejski gazociąg Fischera jest jeszcze dłuższy niż ten budowany przez firmę jego byłego szefa – stwierdza Die Zeit. „Mierzy 3300 km, podczas gdy planowany przez Gazprom Gazociąg Północny ma mieć tylko 1200 km długości” – ironizuje tygodnik. „Były kanclerz dąży do coraz silniejszego związania zachodnioeuropejskiego rynku z Rosją, tymczasem jego dawny współpracownik robi wszystko, by podważyć energetyczną hegemonię Moskwy”. Gazociągiem Nabucco, którego koszt szacuje się na 4.5 mld euro, ma od 2012 płynąć do Europy gaz z Iranu, Azerbejdżanu, Turkmenistanu i Turcji.