Cover

Rosyjski prezydent Władimir Putin powrócił w przemówieniu z 1 września do porównań z II wojną światową, by „usprawiedliwić swoją strategię wobec Kijowa”, donosi La Croix.

Francuski dziennik podkreśla, że „kremlowska propaganda” rozpowszechniana jest przez rosyjską telewizję, która „bez końca pokazuje uzbrojonych separatystów fetujących ostatnie sukcesy w południowo-wschodniej Ukrainie”. Nawet jeśli w przekazie nie mówi się, „kim są i skąd pochodzą wiwatujący mężczyźni” -

to relacje zawsze kończą się tą samą wzmianką o II wojnie. „Na Kijów” pisze na jednym z czołgów anonimowy żołnierz parafrazując słynne hasło „Na Berlin”, popularne wśród zwycięskich oddziałów pancernych Armii Czerwonej wkraczających na ziemi niemieckie w 1945 r.

W komentarzu redakcyjnym dziennik podkreśla, że wsparcie udzielane przez Rosję separatystom świadczy o tym, iż „Rosja nie zadowoli się aneksją Krymu jako „zadośćuczynieniem” za utratę kontroli nad Ukrainą”.