Co się stanie ze szkockim członkostwem w UE, jeśli głosujący na rzecz niepodległości wygrają referendum 18 września? Przewodniczący-elekt Komisji Jean-Claude Juncker już oświadczył, że „nie ma pewności, czy niezależna Szkocja będzie mogła przystąpić do UE", pisze Christian Oliver w * Financial Times *, przy czym dodaje —

Prawnicy i konstytucjonaliści nie mają wątpliwości, że akcesja Szkocji jest możliwa, ale Edynburg będzie musiał sprostać serii wet, zwłaszcza ze strony Hiszpanii, która obawia się, iż szkockie „Tak” mogłoby przyspieszyć realizację katalońskiego snu o niepodległości. Szkocja będzie też musiała rozstrzygnąć kwestię przystąpienia do euro, co jest obecnie, przynajmniej teoretycznie, obowiązkiem każdego nowego członka. Ale co do jednego wszyscy eksperci w Brukseli się zgadzają – wejście Szkocji do Wspólnoty na pewno nie będzie tak bezproblemowe i gładkie jak to z uporem powtarza Szkocka Partia Narodowa (SNP).

Tak czy inaczej niezależna Szkocja, o ile chce zostać krajem członkowskim, będzie musiała ubiegać się o przyjęcie do Wspólnoty. Ale po drodze napotka rozmaite przeszkody, zauważa Christian Oliver. Pierwszą z nich będzie kwestia uznania jej niepodległości:

Po uznaniu przez Londyn, państwowość Szkocji będą musiały jeszcze potwierdzić pozostałe kraje unijne. Dopiero potem rząd w Edynburgu będzie mógł (ponownie) wystąpić o członkostwo. [...] Proces może się jednak okazać trudny, wymagający parlamentarnych debat i głosowań.

Następnie Szkocja, podobnie jak większość państw członkowskich Unii (poza Wielką Brytanią i Danią, które wynegocjowały wyłączenie, ale opcja ta jest już niedostępna dla nowych członków) musiałyby zobowiązać się do przyjęcia euro, odnotowuje *Financial Times *. Przed akcesją wymagany byłby też okres przejściowy, którego warunki określałoby zapewne „porozumienie przejściowe” z UE. Nowy kraj miałby podobny status do pozostającej poza Unią Norwegią czy Szwajcarią, które „muszą przestrzegać dużej części acquis (unijnego dorobku prawnego)”.

Byłby to „bezprecedensowy kompromis w bezprecedensowej sytuacji”, zauważa Financial Times. Wreszcie, dodaje dziennik, nawet jeśli niepodległa Szkocja dalej będzie mieć „sześciu deputowanych w Parlamencie Europejskim”, to „prawie na pewno nie będzie mogła korzystać z brytyjskiego rabatu na składki do unijnego budżetu”.