Cover

„Z Madrytu do piekła”,pisze zaniepokojony Público. To odwrócenie hasła reklamowego adresowanego do turystów – „Z Madrytu do nieba”. Od kilku dni „zanieczyszczenie środowiska w hiszpańskiej stolicy osiąga alarmujący poziom”. Poziom ten, przypomina dziennik, w 2010 r. aż w 87% stacjach był „wyższy od maksimów”, natomiast „na apel mera Madrytu Alberta Ruiza-Gallardona o wstrzymanie się od używania samochodów” nikt nie zareagował. 80% szkodliwych emisji w tej metropolii jest właśnie wynikiem ruchu samochodowego. Problem dotyka również innych dużych miast kraju. Barceloński El Periódico zauważa, że „obywatele są bezsilni wobec zanieczyszczenia środowiska” i że „eksperci domagają się pilnego opracowania planu na wypadek sytuacji wyjątkowych”.