„Europejskie rządy są podzielone w kwestii kryzysu imigracyjnego”. Niektóre chcą przyjmować azylantów, inne wzbraniają się przed tym ze wszystkich sił. Obywatele Europy widzą jednak tę kwestię całkiem inaczej. Domagają się sprawiedliwej dystrybucji uchodźców, a przede wszystkim wspólnej odpowiedzi na to nowe wyzwanie. Odrzucają też jednostronne działania podejmowane przez poszczególne państwa członkowskie", pisze Fundacja Bertelsmanna w komentarzu do sondażu przeprowadzonego we wszystkich 28 krajach unijnych. Wynika z niego, że –

79 proc. wszystkich Europejczyków opowiada się za przyjęciem wspólnej europejskiej polityki azylowej i migracyjnej. 52 proc. respondentów twierdzi, że główna odpowiedzialność za to, by tak się stało, spada na UE. 27 proc. postuluje współodpowiedzialność Unii oraz krajów członkowskich, a tylko 22 proc. jest zdania, że politykę imigracyjną należy pozostawić państwom narodowym.

Jednocześnie sondaż ujawnia głęboką przepaść między nowymi a starymi członkami Unii:

54 proc. obywateli nowych krajów członkowskich sądzi, że azylanci powinni być sprawiedliwie rozdzieleni, tymczasem w starych państwach unijnych wskaźnik ten sięga 85 proc. Co więcej, jedynie 41 proc. mieszkańców krajów nowej Unii domaga się kar finansowych dla państw odmawiających przyjęcia uchodźców, podczas gdy w starej Unii rozwiązanie to popiera 77 proc. obywateli. Zdecydowana większość (91 proc. w starych i 87 proc. w nowych krajach członkowskich) zgadza się, że zewnętrzne granice Unii należy wspólnie uszczelnić i zabezpieczyć.

Nie wszyscy Europejczycy są entuzjastami jeśli chodzi o bezprecedensowy napływ uchodźców i jego możliwe konsekwencje:

Połowa przyznaje, że czuje się obcokrajowcami we własnym kraju, a 58 proc. boi się negatywnych konsekwencji dla systemu opieki socjalnej. 54 proc. unijnych obywateli sądzi, że kryteria przyznawania azylu powinny być zaostrzone.

Europejczycy lękają się jednak, że w miarę jak kolejne państwa strefy Schengen przywracają kontrole i zamykają granice, jedno z największych osiągnięć UE może być zagrożone:

Sondaż wskazuje, że ludzie nie chcą, by ofiarą obecnego kryzysu padło prawo do swobodnego poruszania się w strefie Schengen. 79 proc. Europejczyków wciąż chce korzystać ze swobody podróżowania i uznaje strefę Schengen za drugie najważniejsze osiągnięcie europejskiej integracji, tuż za utworzeniem jednolitego rynku wewnętrznego.