Cover

„Bierz dietę i w nogi”, pisze El Mundo, parafrazując tytuł znanego filmu Woody’ego Allena. Dziennik piętnuje „sztuczki” stosowane prze europosłów, którzy zjawiają się w piątek rano w Parlamencie, inkasują dzienną dietę wysokości 304 euro i zaraz potem jadą do domu na weekend. To obyczaj, który wszedł w krew mniej więcej sześćdziesięciu deputowanym (na 726). „Większość z nich pochodzi z Francji i z krajów Europy Wschodniej”, zauważa madrycki dziennik. Całą sprawę ujawniła niezależna europosłanka brytyjska Nikki Sinclaire, która zrobiła kolegom zdjęciaw sali Parlamentu i na wielu europejskich dworcach oraz lotniskach, a potem zamieściła je w brytyjskim tygodniku News of the World. „Jednak Parlament Europejski nie zgadza się zrewidować swojej polityki”, zauważa El Mundo, a na dowód przytacza słowa rzecznika tej instytucji, który twierdzi, że praktyka ta „jest całkowicie zgodna z obowiązującymi zasadami” i że „tylko partie mogą skłonić swoich członków do tego, żeby nie podawali się za obecnych w dni, podczas których nie pracują”.