Cover

Na kilka dni przed wyborami kantonalnymi we Francji Marine Le Pen wyrusza, by stamtąd prowadzić kampanię, na Lampedusę, włoską wyspę położoną u wybrzeży Tunezji, na której ląduje większość pochodzących z Afryki Północnej migrantów. Liderka Frontu Narodowego odwiedziła w towarzystwie europosła z Ligi Północnej Mario Borghezio ośrodek dla uchodźców, w którym znajdują się tysiące nielegalnych imigrantów. Oświadczyła im, że „Europa nie jest w stanie [ich] przyjąć”, pisze La Repubblica. Mieszkańcom wyspy nie spodobała się jednak wizyta dwójki tych ksenofobicznych polityków – zorganizowali demonstrację pod hasłem „Lampesusa nie jest rasistowska”. Jak donosi gazeta, od początku tygodnia wylądowało tutaj 1600 osób. Włoska marynarka wysłała na morze patrolowiec, by zapobiec wpłynięciu na wody terytorialne statku z 1800 Marokańczykami przybywającymi z Libii. Brak jest jakichkolwiek wiadomości na temat łodzi z 40 osobami na pokładzie.