Cover

„Alarm internautów: rząd chce cenzury sieci”, tak na pierwszej stronie Rzeczpospolita pisze o protestach, spowodowanych rządowym projektem nowelizacji ustawy medialnej, nad którym dziś debatować będzie Senat. To, co proponuje rząd, zakłada możliwość filtrowania treści publicznych w Internecie oraz wprowadza nakaz rejestrowania w Krajowej Radzie Radiofonii i Telewizji internetowych serwisów audiowizualnych. Zdaniem użytkowników sieci, to nic innego, jak próba cenzurowania pojawiających się tam treści. Przeciwnicy nowelizacji rozpoczęli na Facebooku akcję „Niech rząd odczepi się od Internetu” i zbierają już podpisy pod ewentualnym wnioskiem o zaskarżenie ustawy do Trybunału Konstytucyjnego. Według konserwatywnego dziennika, znowelizowane prawo nakłada „absurdalne biurokratyczne obowiązki” i stwarza „poważne zagrożenie dla wolności słowa”. Jeśli zostanie przyjęte w obecnej formie, część twórców-amatorów zrezygnuje z zamieszczania filmów w Internecie, a amatorskie zespoły muzyczne nie będą w nim pokazywać nagranych koncertów. Ustawę może zmienić jeszcze Senat, a w ostateczności weto może postawić prezydent. „Tę nowelizację trzeba zablokować w imię wolności gospodarczej, wolności twórczej i wolności słowa”, apeluje warszawski dziennik.