Cover

W związku z planowanymi zwolnieniami grupowymi, zatrudnieni we francuskich zakładach New Fabris, Nortel i JLG grożą wysadzeniem ich w powietrze. To kolejny dowód, po niezwykle modnym w ostatnich miesiącach „przetrzymywaniu przełożonych w siedzibach firm”, na to, że „ciśnienie cały czas rośnie”, pisze Libération. Ta radykalna „strategia butli gazowej”, jak ją nazywają francuskie gazety, pomaga pracownikom zwrócić na siebie uwagę mediów i rządu. Dla Guya Groux, socjologa zajmującego się rozruchami społecznymi, „jest to kryzys ruchu związkowego”, którego przywódcy „nie potrafią już zapanować nad swoimi podopiecznymi”. Nasuwa się jednak pytanie: czy to będzie skuteczne? „W przeciwieństwie do powszechnej praktyki więzienia przełożonych, groźby wysadzenia zakładów pozostają w sferze czystej spekulacji,” – uważa Guy Groux, podkreślając, że „ o ile nie zostaną zrealizowane, szybko przestaną być traktowane poważnie”.