Cover

„Europa za Poczobutem”, głosi tytuł w Gazecie Wyborczejnazajutrz po formalnym oskarżeniu jej korespondenta na Białorusi i działacza tamtejszej opozycji o rzekome znieważenie prezydenta Aleksandra Łukaszenki i oszczerstwa pod jego adresem. Dziennikarzowi, aresztowanemu 38 dni temu, grożą cztery lata więzienia. W jego obronie wystąpił dwa dni temu Parlament Europejski, który wezwał reżim w Mińsku do odstąpienia do zarzutów i uwolnienia więźnia. Wcześniej tego samego domagali się między innymi szefowa unijnej dyplomacji Catherine Ashton i szef europarlamentu Jerzy Buzek. Jak dotąd białoruskie władze pozostają nieugięte. Nie zgodziły się, co podkreśla warszawski dziennik, zwolnić Poczobuta ani za kaucją, ani za osobistym poręczeniem 40 osób. „Bezprawie przyobleczone w prokuratorską i sędziowską togę nie przestaje być bezprawiem… Jest tylko bardziej zakłamane i perwersyjne”, podsumowuje Gazeta w swoim komentarzu.