Cover

„Toksyczne wybory”, pisze o przedterminowej elekcji 29 lipca w Mołdawii Jurnal de Chisinau. Można – jak donosi – z góry mieć pewność, że są sfałszowane. „Karty do głosowania zostaną poddane obróbce chemicznej i stempel po dwóch godzinach zniknie” – tłumaczy dziennik, powołując się na osoby z kierownictwa partii liberalnej. Zdaniem chemików, pytanych o opinię na ten temat, wykonanie takich kart jest możliwe. Jeden z nich przypomina, że tę metodę stosowali Sowieci, by dowieść nieistnienia Chrystusa. „Pokazywany dzieciom wizerunek Chrystusa pojawiał się i znikał w wyniku reakcji utlenienia-redukcji!” Komuniści sprawujący w Mołdawii władzę odrzucają ten argument, przekonując, że „karty do głosowania wydrukowane zostały w Izraelu, więc są poza wszelkim podejrzeniem”.