Cover

„Teraz coś kiełkuje”, pisze w tytuleDie Welt po ujawnieniu przez ministra rolnictwa Dolnej Saksonii nowego tropu w sprawie pochodzenia zabójczej bakterii E.coli, która była przyczyną 22 ofiar śmiertelnych w Niemczech i tysięcy przypadków zachorowań w Europie. Na osiemnastu gatunkach kiełków soi pochodzących z Niemiec, innych krajów europejskich i z Azji, uprawianych w temperaturze 37 °C, a wprowadzanych do obrotu przez firmę działającą w tymże landzie, ciąży poważne podejrzenie, że były źródłem epidemii wyjaśnia gazeta. Wobec braku dowodów federalny minister pozostaje jednak ostrożny, ale zarazem spożywania pędów odradza. Berliński dziennik relacjonujeprzy okazji najnowsze badania Rady Higieny, w której zasiada wielu międzynarodowych ekspertów. Wynika z niego, że higiena żywienia wśród Niemców pozostawia wiele do życzenia – myją ręce rzadziej i krócej niż inni Europejczycy; ścierki w niemieckich kuchniach mają być ponoć prawdziwą „bronią biologiczną” i wreszcie – co szczególnie groźne – sortowanie odpadów skłania jego gorliwych zwolenników do trzymania pojemników na śmieci w kuchni nawet przez tydzień, co pogarsza higienę w mieszkaniach.