Cover

„Rośniemy. Jak długo?”, zastanawia się na pierwszej stronie Gazeta Wyborczapo opublikowaniu przez GUS zaskakująco dobrych danych za drugi kwartał, w którym PKB urósł o 4,3% (po wzroście o 4,4% w pierwszym kwartale). „Tym rzeczywiście można się dziś chwalić w Europie”, cieszył się premier Donald Tusk w Brukseli, porównując wyniki polskiej gospodarki z innymi krajami Unii. „Europa słabnie, Polska się trzyma”, wtóruje mu warszawski dziennik, choć wielu ekonomistów jest zdania, że takiego tempa wzrostu nie da się w następnych kwartałach utrzymać. Powód? Spowolnienie gospodarcze w strefie euro, groźba recesji, spadek zamówień w przemyśle, wyhamowanie eksportu. „GUS podał bardzo dobre dane, tyle że dotyczą one przeszłości… Zagrożenie może przyjść z zewnątrz”, przestrzega Witold Orłowski, główny ekonomista Price Waterhouse Coopers. Gazeta podkreśla, powołując się na dane Eurostatu, że już teraz tempo wzrostu w większości unijnych krajów spada. W Niemczech, które są głównym partnerem handlowym Polski, wzrost PKB skurczył się z 4,6% w pierwszym kwartale do 2,8% w następnych trzech miesiącach roku.