Cover

Tageszeitungzamieszcza zdjęcie tureckiej pary, której dobrze ułożyło się życie w Niemczech, a w tytule pisze: „Neues Deutschland”. „Nowe Niemcy” – tak nazywała się gazeta będąca tubą rządzącej NRD Niemieckiej Socjalistycznej Partii Jedności (SED). Nagłówek miał wyrażać przekonanie, że oto nadeszła nowa, socjalistyczna epoka w dziejach po II wojnie światowej.Tymczasem z drugiej strony muru, 1 września 1951 r., kanclerz RFN Konrad Adenauer podpisał z Turcją porozumienie w sprawie przyjmowania „pracowników cudzoziemskich”. „Cok yasa, CDU!” „Dzięki, CDU!” ironizuje alternatywny dziennik, oceniając, że „tureccy pracownicy przyczynili się do tego, że Niemcy są mniej niemieckie – […] a to istotnie cywilizacyjny wyczyn!”. Ale zdaniem gazety „historię tureckiej imigracji należy uznać za sukces. Stosunki między ‘tubylcami’, a imigrantami układają się dobrze, nawet lepiej niż u wielu naszych sąsiadów. Rośnie liczba maturzystów, coraz liczniejsza jest klasa średnia, w wielu landach w parlamentach zasiadają tureccy posłowie, szef partii Zielonych jest Turkiem”. Krótko mówiąc, podsumowuje TAZ, Turcy zmienili oblicze Niemiec”.