Po trzech latach trudnych negocjacji UE i Ukraina doszły do porozumienia w sprawie układu stowarzyszeniowego. „To ogromny sukces... Kijów wybrał Zachód”, konkluduje Rzeczpospolita, przy czym stwierdza: „długi czas panowało przekonanie, że określany jako prorosyjski prezydent Wiktor Janukowycz tak naprawdę nie chce integracji z Unią”. Krążyły słuchy, że Moskwa zgodzi się sprzedawać gaz po preferencyjnych cenach, jeśli tylko Kijów odrzuci politykę ściślejszych związków gospodarczych i politycznych z Europą. Układ stowarzyszeniowy UE–Ukraina, który ma być podpisany pod koniec roku, najprawdopodobniej podczas kolejnego spotkania na szczycie w grudniu, zakłada ustanowienie obszaru wolnego handlu (DCFTA); Kijów zobowiązał się też do przyjęcia acquis communautaire, czyli prawa unijnego oraz przeprowadzenia reform swoich instytucji publicznych zgodnie z europejskimi standardami.