Eurocities, stowarzyszenie 130 głównych miast Europy, wezwało instytucje unijne, by dały władzom municypalnym szersze prawo do wypowiadania się na temat imigracji. Imigracja bowiem dotyczy głównie obszarów zurbanizowanych i władze lokalne chcą odgrywać tutaj „jasno zdefiniowaną rolę jako partnerzy w debacie”. Chcą również, by w jej trakcie gdzie indziej stawiano akcenty, chodzi o podkreślanie korzystnych ekonomicznych skutków napływu imigrantów. Cytują niedawną prognozę, wedle której ludność Europy skurczy się do roku 2050 o 65 milionów osób z powodu ujemnego przyrostu naturalnego, co będzie miało zasadniczy wpływ na zatrudnienie.
Pośród propozycji Eurocities jest zwiększenie wydatków na komunalne programy wsparcia dla imigrantów z krajów unijnych. Obecnie istnieje fundusz w wysokości 825 milionów euro na programy nauki języków dla imigrantów spoza Unii, tymczasem, według stowarzyszenia europejskich miast, imigranci z krajów Wspólnoty „są ignorowani przez system”. Raport Eurocities jest reakcją na ogłoszenie Programu Sztokholmskiego, pięcioletniego planu Komisji Europejskiej, który ma być przyjęty w najbliższych miesiącach, dotyczącego kwestii imigracji, polityki azylowej i integracji.