Czy europejskie oszczędności doszły do ściany?

W sytuacji, gdy Francuzi prawdopodobnie wybiorą socjalistycznego prezydenta krytycznego wobec paktu fiskalnego Angeli Merkel, a holenderski rząd przewrócił się na kwestii reform socjalnych, cięgi zbiera oszczędnościowy model forsowany przez niemiecką kanclerz.

Opublikowano w dniu 24 kwietnia 2012 o 14:46

W Europie zapanował ruch. Zanosi się na to, że oszczędnościowa machina o nazwie Merkozy straci tylne koła. Konserwatywni i technokratyczni entuzjaści zaciskania pasa jeszcze walczą o to, by hybryda o takiej nazwie nie wypadła z drogi. Kiepskie prowadzenie sprawia jednak, że pasażerowie na tylnym siedzeniu – Hiszpania, Włochy, Portugalia i Grecja – dostają mdłości. Nawet zmiennikom za kierownicą, takim jak Holendrom, którzy pomstowali przeciwko strzyżeniu do skóry prywatnych pożyczkodawców Grecji, trudno jest utrzymać się za kółkiem we własnym kraju, gdzie drogi powinny być gładsze. W poniedziałek, 23 kwietnia, upadł tamtejszy rząd.

Skrajna prawica znów nabiera wiatru w żagle we Francji. Front Narodowy, którego wizerunek rozjaśniła córka założyciela, uzyskał swój historyczny rezultat. Wyniki wyborcze Frontu stale się poprawiają, a różnica w 2007 r. polegała na tym, że Sarkozy potrafił przechwycić większość jego zwolenników. Teraz ich stracił i jeśli mają do niego wrócić w czasie dwóch tygodni, znów będzie musiał zrobić się nieprzyjemny. Tak czy owak, urzędujący jeszcze francuski prezydent staje się coraz mniej atrakcyjny jako partner dla szefowej niemieckiego rządu.

Koncept elektrycznego auta rodzinnego

Podczas gdy Angela Merkel ściga się z czasem, żeby wpisać środki oszczędnościowe w unijne prawo, instytucje i organa wykonawcze, politycy z tych najważniejszych krajów członkowskich zmierzają w przeciwną stronę. Czy to ze skraju sceny, czy z centrum, z lewa czy prawa, przesłanie jest podobne: forsowane przez Niemców oszczędności osłabiają naszą suwerenność, rujnują perspektywy naszej młodzieży, i – jeśli wypowiada się ktokolwiek od centrum po lewicę – napędzają rozwój neofaszystowskiej prawicy.

Merkollande, jeśli się pojawi, to koncept cichego, mniej efekciarskiego, elektrycznego auta rodzinnego. Na razie nie ma jednak nawet projektu, więc prototypu tym bardziej, a problemem może być bateria. Nicolas Sarkozy nie podjął oferty Angeli Merkel gotowej prowadzić kampanię na jego rzecz, a teraz po stronie pani kanclerz wyczuwa się pewną dozę ulgi, że nie została o to poproszona. Podczas kiedy Sarkozy, znany w Niemczech jako osoba wywołująca podziały i polaryzująca opinie, ma interes w dramatyzowaniu decyzji, która za dwa tygodnie stanie przed francuskim elektoratem w II turze, to Merkel, będąca w obliczu własnych ważnych wyborów w kraju, może mieć zupełnie inne cele polityczne.

Przesłanie francuskiej pierwszej tury

Zdania wśród socjaldemokratów z niemieckiej SPD na temat sześćdziesięciopunktowego programu reform Hollande’a są podzielone. Niektórzy czołowi politycy, jak były minister finansów Peer Steinbrück, nazywają wysunięte przez niego żądanie renegocjowania paktu fiskalnego naiwnością. Tymczasem inni, jak Sigma Gabriel, chcą ręka w rękę z Hollande’em próbować wyjść z kryzysu zadłużeniowego w strefie euro poprzez pobudzanie wzrostu. Razem, jak wyrazili się we wspólnym wywiadzie, mogą „popchnąć sprawy”.

Prawie na pewno dotyczyłoby to też samej Merkel, będącej wielką pragmatyczką. Raz po raz podnosi się pytanie, czemu Niemcy mają topić swoje ciężko zarobione pieniądze na południu Europy. Argument przeciwny – że jeśli wspólny rynek upadnie, to największy dostawca towarów upadnie wraz z nim – musi się dopiero przebić w społeczeństwie. Kiedy to jednak nastąpi, Merkel ruszy wraz z przeważającym wiatrem. Jedyne autentyczne pytanie w jej umyśle brzmi: czy dysponuję większością? To najostrożniejsze ze zwierząt politycznych pójdzie tam, dokąd większość ją poprowadzi.

Każdy, kto poważnie myśli o europejskim projekcie, powinien wziąć sobie do serca przesłanie francuskiej pierwszej tury. Upieraj się przy programie gospodarczym, który ogranicza suwerenność, skazuje młodych na wysokie bezrobocie i prowadzi Europę w stronę dekady stagnacji, a zniszczysz wiarę w solidarność społeczną, tę podstawę, na której wspiera się Unia Europejska. W kategoriach ekonomicznych argumenty za stymulowaniem gospodarki kosztem ryzyka podsycenia inflacji jeszcze nie zatriumfowały. Politycznie sprawa staje się już oczywistością.

Irlandia

Wybór Hollande’a na prezydenta może zmienić wynik referendum

Francuska prezydentura François Hollande’a jest delikatną kwestią w Irlandii przygotowującej się do głosowania 31 maja w referendum w sprawie paktu stabilności, skonstruowanego według recepty pary Merkozy. Socjalistyczny faworyt kwestionował ten traktat, który ma wprowadzić środki oszczędności budżetowych do prawodawstwa UE. Oto co na ten temat pisze The Irish Times

Doradcy Hollande’a nie mówią o zmienianiu istoty dokumentu, jak to było proponowane podczas kampanii – co byłoby koszmarną perspektywą dla innych stolic, nie tylko Dublina – ale o tym, aby dołączyć doń protokół. A niektórzy niemieccy analitycy sugerują, że i Merkel może być gotowa rozważyć pewną formę „paktu rozwojowego” dodanego do traktatu. Hiszpania i Włochy, nie mówiąc o innych krajach, na pewno przyjęłyby to z zadowoleniem.

„Rozważanie kształtu traktatu, albo nawet sugerowanie, że może być zmieniony, oczywiście nie ułatwia irlandzkich starań o uzyskanie pozytywnego rezultatu w referendum uzgodnionym na 31 maja, ale alternatywa ‘protokołu wzrostu’ cieszy się pewnym zainteresowaniem. Ten rząd, jak wszystkie inne we Wspólnocie, przedstawiając traktat fiskalny – określany w sposób uproszczony i skuteczny przez nawołujących do głosowania na „nie” jako traktat cięć – musi sprzedać jego koncepcję, i sam zamysł wspólnoty fiskalnej, jako maszynę napędzającą wzrost, a nie po prostu instrument, może i niezbędnych, ale przecież gospodarczych tortur”.

Are you a news organisation, a business, an association or a foundation? Check out our bespoke editorial and translation services.

Wspieraj niezależne dziennikarstwo europejskie

Europejska demokracja potrzebuje niezależnych mediów. Voxeurop potrzebuje ciebie. Dołącz do naszej społeczności!

Na ten sam temat