
Królewska policja Gibraltaru otrzymała od miejscowego szefa ministrów Fabiana Picardo nakaz przechwytywania hiszpańskich łodzi rybackich protestujących przeciwko decyzji rządu, zgodnie z którą zatopiono siedemdziesiąt cementowych bloków w spornych wodach terytorialnych, gdzie rybacy dokonywali połowów.
Demonstracja wpisuje się w konflikt, który rozpoczął się kilka tygodni temu i wywołał incydent dyplomatyczny wyrażający się w ściślejszej kontroli granicznej dokonywanej przez hiszpańskich funkcjonariuszy wobec osób podróżujących pomiędzy „Skałą” a Hiszpanią.
Jak donosi La Razón, hiszpańska policja uczestniczyła również w godzinnym proteście w zatoce, którą obie strony uważają za swoją. Władze Gibraltaru stwierdziły, że zatopiły bloki w celu [stworzenia sztucznej rafy, ale Hiszpania wyraziła opinię, że uczyniono to tylko po to, aby uniemożliwić hiszpańskim rybakom pracę na tym obszarze.