Szef brytyjskich konserwatystów David Cameron znalazł się w kłopotliwym położeniu. Jak podaje The Observer, stało się to za sprawą rewelacji na temat sporu programowego wśród Europejskich Konserwatystów i Reformatorów (ECR). Lider ugrupowania, Michał Kamiński, publicznie poparł traktat lizboński. Tymczasem eurosceptyczny Cameron wraz z dwudziestoma pięcioma innymi deputowanymi do eroparlamentu ostrzega, że przyjęcie tego dokumentu doprowadzi do powstania czegoś w rodzaju federacji europejskiej. Kamiński, członek polskiej partii Prawo i Sprawiedliwość, stwierdził, że „prezydent Kaczyński wynegocjował taki kształt traktatu, który gwarantuje Polsce suwerenność”. Jakby tego było mało, ten sam Kamiński wezwał członków ECR do poparcia Wspólnej Polityki Rolnej, która dla torysów jest klasycznym przykładem unijnej „urawniłowki”. To kolejny cios dla Partii Konserwatywnej, która odeszła z prounijnej Europejskiej Partii Ludowej (EPP) i wstąpiła do ECR pośród oskarżeń, że Kamiński pielęgnuje homofobiczne i antysemickie poglądy.
Wspieraj niezależne dziennikarstwo europejskie
Europejska demokracja potrzebuje niezależnych mediów. Voxeurop potrzebuje ciebie. Dołącz do naszej społeczności!