
Policja w Woolwich w południowo-wschodnim Londynie postrzeliła wczoraj dwóch mężczyzn, którzy w biały dzień odcięli głowę przebywającemu na przepustce żołnierzowi. Wcześniej staranowali go samochodem. Wszystko to odbyło się na oczach przerażonych przechodniów.
Para zabójców podeszła do nich potem i nie przejmując się faktem, że są filmowani telefonami komórkowymi, wyjaśniała – to odpowiedź na to, że brytyjskie wojsko zabija muzułmanów.
Po morderstwie ponad stu skrajnych prawicowców starło się z policjantami, próbując zaatakować kilka meczetów na południu kraju. Premier David Cameron zwołał dziś nadzwyczajne spotkanie sztabu antykryzysowego. Tymczasem we wszystkich bazach brytyjskiej armii zaostrzono środki bezpieczeństwa.