Cover

„Podejrzana jest każda komórka”. Od 2008 r. policja berlińska zebrała 4,2 mln danych o połączeniach poprzez telefony komórkowe, zwraca uwagę Tageszeitung. Taki wynik osiągnięty został w śledztwie prowadzonym przeciwko podpalaczom luksusowych samochodów w stolicy.

Sąd wystąpił 410 razy do operatorów sieci komórkowych z żądaniami ujawnienia tożsamości oraz adresu właścicieli aparatów, które znajdowały się w okolicach miejsc, gdzie dokonano przestępstwa. „Jedynym problemem jest to, że nie udało się zidentyfikować ani jednego podejrzanego”, zauważa dziennik.

Afera ta wywołała protest wśród berlińskiej opozycji, w skład której wchodzi lewicowa partia Die Linke, Zieloni oraz Piraci, wszyscy oni krytykują totalny brak wyczucia proporcji w użyciu środków. Natomiast koalicja socjaldemokratów i chrześcijańskich demokratów popiera policję, twierdząc, że „wszystkie możliwości, jakimi dysponuje państwo, powinny zostać wykorzystane, aby wreszcie odnaleźć piromanów”. Od 2005 r. podpalanych jest corocznie około 400 do 760 samochodów.

Are you a news organisation, a business, an association or a foundation? Check out our bespoke editorial and translation services.

Wspieraj niezależne dziennikarstwo europejskie

Europejska demokracja potrzebuje niezależnych mediów. Voxeurop potrzebuje ciebie. Dołącz do naszej społeczności!

Related articles