Syria jest piekłem dla dziennikarzy, [stwierdza organizacja](http://fr.rsf.org/syrie-disparition-de-deux-journalistes-27-11-2013, 45516.html) Reporterzy bez Granic w związku z zaginięciem dwóch szwedzkich korespondentów. Ale jest to piekło nie tylko dla nich. Przez ostatnie dwa lata ponad 2 miliony ludzi uciekło z tego pogrążonego w wojnie kraju. Zdjęcia są przerażające. Piekło. Ranni, zabici, zagazowani, albo ci, którzy patrzą, jak mordowano lub bito do nieprzytomności ich najbliższych.

Od czasu rozpoczęcia zamieszek w marcu 2011 r. zginęło ponad 11 000 dzieci. Według brytyjskiego raportu, większość z nich poniosła śmierć podczas bombardowań lub ostrzału, 389 dzieci zostało zabitych przez snajperów, 764 zostało rozstrzelanych, a ponad sto było torturowanych. Atakowane też były kobiety, gwałcone i wykorzystywane jako ludzkie tarcze.

Pukając do zamkniętych bram

Kolejne męki często czekają na tych, którym udało się uciec z kraju. Przepełnione obozy uchodźców, brak wody i żywności w sąsiadujących krajach – Turcji, Libanie, Iraku i Jordanii. Inni starają się dotrzeć do Europy, często do Szwecji, poprzez Morze Śródziemne. Zagrażające życiu przeprawy na chybotliwych łodziach, czego byliśmy świadkami zeszłej jesieni. Porażające opowieści. Łodzie zatłoczone po brzegi. Rozdzielone rodziny. Przemytnicy, którzy okradają i tyranizują pasażerów.

Do obecnej chwili kraje członkowskie UE przyjęły nieco ponad 40 000 syryjskich uchodźców

Do obecnej chwili kraje członkowskie UE przyjęły nieco ponad 40 000 syryjskich uchodźców. A tymczasem coraz ich więcej próbuje szczęścia w Europie. Przy okazji wizyty w Bułgarii, dyrektor Biura Wysokiego Komisarza ONZ ds. Uchodźców (UNHCR) powiedział, że jest rzeczą konieczną, aby kraje europejskie nie zamykały swych granic [przed uchodźcami] i aby zapewniały im niezbędną pomoc.

Ale niestety tak się nie dzieje. W żadnej mierze. Grecja, Bułgaria i Włochy bezprawnie deportowały obywateli syryjskich. Gdy pasażerowie łodzi, która zaczęła tonąć po jej ostrzelaniu przez wojska libijskie, próbowali szukać pomocy na włoskich wodach terytorialnych, powiedziano im, aby raczej wybrali Maltę. Tym samym akcja ratunkowa trwała o kilka godzin za długo, przez co 268 osób straciło życie.

Kiedy w październiku, po tej strasznej tragedii, które miała miejsce u wybrzeży Lampedusy spotkali się przywódcy UE, właśnie polityka migracyjna była na porządku dziennym. Ale potrafili dojść do porozumienia tylko w jednym, a mianowicie, że sprawę winno się omówić na kolejnych posiedzeniach w grudniu i w czerwcu. Paląca kwestia dotycząca środków, jakie należy wdrożyć w celu ratowania życia uchodźców i poprawienia sytuacji w obozach, między innymi w Lampedusie, została przełożona na później.

Chlubny wyjątek – Szwecja

A tymczasem sytuacja uciekinierów na tej wyspie jest niedopuszczalna. W listopadzie UNHCR poinformowało, że w obozie przygotowanym na 250 osób przebywa ich 700. Sprawy się przeciągają. Tymczasem ludzie ci nie mogą pracować, a ich dzieci nie chodzą do szkoły. Szwecja jest jedynym państwem członkowskim UE, które przyznaje im prawo stałego pobytu, tak więc wielu Syryjczyków tam właśnie próbuje szczęścia. To przede wszystkim pozbawione rodzin dzieci i niepełnoletni. Obecnie uchodźcy nie mają wiele legalnych sposobów, aby do Szwecji dotrzeć i często zwracają się o pomoc do przemytników, inny wybór nie wchodzi w grę.

W tym tygodniu [szwedzka gazeta] Svenska Dagbladet opublikowała reportaż o rodzinie, której udało się przybyć do Szwecji na podstawie wizy turystycznej, ale nie zezwolono jej tam pozostać. A ponieważ mieli wizę austriacką, więc zgodnie z rozporządzeniem dublińskim powinni byli zostać deportowani, do tego kraju i tam też ich wniosek o azyl należało rozpatrzyć. Chcieli dobrze. Ale wszystko poszło nie tak jak trzeba.

Jeśli syryjscy uchodźcy nie uzyskają natychmiast możliwości legalnego przyjazdu do Szwecji, to może się okazać, że jej (względna) hojność będzie miała dla nich gorzki smak. Europejscy przywódcy powinni już wiedzieć, że tak naprawdę nie ma możliwości skutecznej kontroli granic. Dlatego też bez zwłoki powinny te granice zostać otwarte, aby Stary Kontynent mógł przyjąć uchodźców uciekających z syryjskiego piekła.