Czy to już koniec, panie Berlusconi?

Opublikowano w dniu 18 stycznia 2011 o 10:44

Cover

„Noce w Arcore: dokumenty świadczą przeciwko Berlusconiemu”, to tytuł z dzisiejszej pierwszej strony Corriere della Sera. Chodzi o zapisy z podsłuchów, które mają dowodzić, że premier Włoch organizował sex party w swojej willi w okolicy Mediolanu. Wśród dziewczyn, które miały się na nich pojawiać, była też tancerka erotyczna Ruby, w owym czasie niemająca jeszcze osiemnastu lat. Prokuratorzy chcą postawić premierowi zarzuty „korzystania z usług prostytutek”. Z dokumentów wynika, że Ruby uprawiała z włoskim premierem seks, a potem zażądała od niego pięciu milionów euro w zamian za milczeniu o jego „puttanaio” (burdelu). Zarówno dziewczyna, jak i polityk zaprzeczają, jakoby poszli ze sobą do łóżka. Berlusconi robi, co może, by zmniejszyć wagę zarzutów. Przekonuje, że nie ugania się już za spódniczkami. Dziś preferuje podobno stabilne związki i jest wierny jednej „dziewczynie”. Ale niedawne częściowe uchylenie immunitetu, jaki go dotychczas chronił, a także ewentualna sprawa sądowa niewątpliwie nie poprawiają szefowi włoskiego rządu nastroju. Corriere della Sera – jak to zwykle bywa – jest dla Berlusconiego stosunkowo łagodna. Dziennik obawia się, że Włochy czeka polityczny paraliż. Kraj „może stać się karykaturą zachodniego państwa”, ostrzega komentarz redakcyjny. Natomiast La Repubblica jest już wobec premiera zdecydowanie krytyczna i nie kryje radości z powodu jego tarapatów. Gazeta nie ma wątpliwości, dla Il Cavaliere „to już koniec”.

Are you a news organisation, a business, an association or a foundation? Check out our bespoke editorial and translation services.

Wspieraj niezależne dziennikarstwo europejskie

Europejska demokracja potrzebuje niezależnych mediów. Voxeurop potrzebuje ciebie. Dołącz do naszej społeczności!

Na ten sam temat