Kryzys zadłużeniowy

Włochy i Hiszpania w chaosie

Opublikowano w dniu 19 lipca 2011 o 13:18

„Giełda na dnie, wraca strach”, tak nazajutrz po „czarnym poniedziałku” na europejskich parkietach portretuje sytuację turyńska La Stampa. Ale to w Mediolanie zanotowano najsilniejszy spadek, na poziomie 3 proc., choć we wtorek rano kursy poszły ociupinę w górę. Dziennik uważa, że środki oszczędnościowe uchwalone 15 lipca przez włoski parlament to za mało, aby powstrzymać spekulację podsycaną „przekonaniem, że osłabiony włoski rząd nie jest w stanie odpowiednio zareagować na wydarzenia, a niestabilność potrwa długo”.

Nie tylko Włochy pogrążają się w trudnościach. „Rynki mocno biją w Hiszpanię i zmuszają ją do wypłacania rujnujących odsetek”, martwi się El Mundo. W „czarny poniedziałek” premia za ryzyko, to znaczy różnica między oprocentowaniem najbezpieczniejszych obligacji niemieckich, a tych emitowanych w innych krajach, osiągnęła w przypadku Hiszpanii 372 punkty, a w przypadku Włoch 330 punktów. I oto Hiszpania musi odtąd płacić odsetki na poziomie 6,32 proc., aby zapewnić sobie finansowanie, co sprawia, że o stworzenie w tym kraju warunków ożywienia gospodarczego jeszcze trudniej, niż to było dotąd.

Ten tydzień, „najgorszy dla zadłużenia od czasu narodzin euro”, będzie bodaj najważniejszą chwilą dla Hiszpanii, z uwagi na nadzwyczajny szczyt strefy euro odbywający się w czwartek 21 lipca, ocenia El Mundo. Konserwatywny dziennik podkreśla konieczność rozpisania wyborów powszechnych na jesieni, bo rząd José Luísa Rodrígueza Zapatero „nie może już podejmować istotnych decyzji”. Z kolei dzień wcześniej to centrolewicowy dziennik El País wezwał szefa rządu do ustąpienia.

Are you a news organisation, a business, an association or a foundation? Check out our bespoke editorial and translation services.

Wspieraj niezależne dziennikarstwo europejskie

Europejska demokracja potrzebuje niezależnych mediów. Voxeurop potrzebuje ciebie. Dołącz do naszej społeczności!

Na ten sam temat