Partnerstwo Wschodnie to sąsiedztwo z Unią na lepszych warunkach – wolny handel, tańsze wizy lub nawet ruch bezwizowy, stypendia dla studentów, wsparcie dla stowarzyszeń i fundacji. W dwóch ostatnich dniach września, dokładnie na półmetku prezydencji i na tydzień przed wyborami do Sejmu, liderzy 27 państw Unii i 6 jej wschodnich sąsiadów spotykają się w Warszawie, by ożywić ten projekt.

Na razie brukselscy urzędnicy zdążyli go szczelnie opakować w formuły współpracy, inicjatywy flagowe, działania, filary, obszary, fazy, platformy tematyczne, wsparli go też różnymi funduszami, wartymi w sumie kilka miliardów euro, ale całość nie zdążyła jeszcze ruszyć na dobre. I nie zanosi się na to, by nabrała wigoru po warszawskim szczycie. Sporo w tym winy samej Unii.

Cały artykuł można przeczytać na stronie tygodnika Polityka