Wywiad Raporty w sprawie odporności

“Covid umożliwił małym niezależnym mediom rozwój i nawiązanie kontaktu z odbiorcami”

W niniejszym wywiadzie, redaktorka Europejskiego Centrum Dziennikarstwa, Tara Kelly, przedstawia główne wnioski Raportów w sprawie odporności, dogłębnego badania dotyczącego 24 niezależnych organizacji medialnych w 19 krajach europejskich oraz informuje o tym, jak radzą sobie z pandemią, przy czym stwierdza, że sytuacja nie jest tak pesymistyczna, jak mogłoby się wydawać.

Opublikowano w dniu 30 września 2021 o 18:59

Voxeurop: Dlaczego skupiłaś się na niezależnych mediach w całej Europie i jak wybrałaś te, które przebadałaś?

Tara Kelly

Tara Kelly: Od dawna mówi się, że niezależne media są siłą napędową demokracji. A jednak niezależnemu dziennikarstwu nadal zagraża kryzys egzystencjalny. Pandemia tylko spotęgowała ten problem. Zweryfikowane informacje stały się dobrem ratującym życie, ale w tym samym czasie organizacje informacyjne walczyły o finansowe przetrwanie. Niezależnym mediom w Europie było i nadal jest jeszcze trudniej z powodu bardzo ograniczonego budżetu i nieprzewidywalnych modeli biznesowych finansowanych z reklam. Wiedzieliśmy więc, że efektywne źródło pomocy tym organizacjom jest bardzo potrzebne.

W celu wsparcia ich w przystosowaniu się do tego niepewnego otoczenia, kilka tygodni po rozpoczęciu pierwszego okresu obostrzeń Fundacja Evens i Europejskie Centrum Dziennikarstwa połączyły siły, aby przedstawić rozmaite agencje informacyjne. Działania te nazwaliśmy serią raportów dotyczących odporności. Wybrane serwisy medialne koncentrowały się na sprawdzaniu faktów, przekazywaniu lokalnych i krajowych wiadomości, dziennikarstwie śledczym oraz niedostatecznie omawianych / zapomnianych społecznościach. Chcieliśmy w szerokim ujęciu przedstawić przykłady sukcesów i porażek niezależnych mediów w całej Europie.

Badania te miały służyć redaktorom i właścicielom mediów w wyciąganiu wniosków z sukcesów i porażek innych małych i średnich przedsiębiorstw tej branży, zarówno w aspekcie finansowym, jak i redakcyjnym. Rozmawialiśmy z redaktorami, dyrektorami ds. partnerstwa, dziennikarzami wzbudzającymi zainteresowanie odbiorców, menadżerami ds. członkostwa i prezesami zarządów, aby lepiej zrozumieć problemy i presję, z jaką borykają się europejskie media sektora MŚP z powodu COVID-19.

Przeprowadzono 24 badania dotyczące organizacji medialnych działających w dziewiętnastu krajach Europy, aby zapewnić równowagę geograficzną. Wiele z nich regularnie uczestniczyło w warsztatach Europejskiego Centrum Dziennikarstwa lub w przeszłości składało wnioski o dofinansowanie. 

Czy znalazłaś wspólne problemy, z jakimi borykały się małe i średnie organizacje medialne Europy w czasie kryzysu Covid i czy wykryłaś jakieś wzorce we wdrożonych przez nie rozwiązaniach?

Wszystkie organizacje zdawały się borykać z problemami finansowymi przy jednoczesnym ogromnym obciążeniu redakcyjnym spowodowanym pandemią. Bez względu na to, jaka to była organizacja – lokalna, krajowa czy transgraniczna – zauważyliśmy, że im bliższy kontakt miała ona ze swoimi odbiorcami, tym lepiej potrafiła dostosowywać treści do potrzeb czytelników i pozyskiwać od nich fundusze. 

Kłopoty finansowe często przypisywano poważnym brakom wpływów z reklam, zwłaszcza w branży widowiskowo-imprezowej, hotelarskiej i turystycznej. Na przykład podczas pierwszych okresów covidowych obostrzeń w Europie, praski Reporter Magazin odnotował spadek o 40-55% w porównaniu z poprzednim rokiem, podczas gdy brytyjski gal-dem stracił z dnia na dzień 75% swoich przychodów. To zmusiło ich do wykreowania nowych produktów i modeli biznesowych oraz zainwestowania w strategię dotyczącą odbiorców. Doprowadziło to do pomyślnego uruchomienia programów bazujących na członkostwie (z różnymi poziomami cen i ofert), między innymi takich publikacji jak magazyny gal-dem i Are We Europe. Inne, takie jak Reporter Magazin, zdecydowały się zaoferować specjalne stawki lockdownowe dla czytników internetowych, wraz z nowymi zestawami informacji. 

Natomiast takie media jak Dublin Inquirer, ElDiario.es i The Local Europe już przed pandemią uruchomiły modele członkostwa lub subskrypcji. Oznaczało to, że w odróżnieniu od innych publikacji, łatwiej im było prosić o pomoc czytelników lub komunikować się z nimi bezpośrednio. Od redaktorów i grup odbiorców dowiedzieliśmy się, że mieli poczucie słuszności wyboru modelu płatnego czytelnictwa i niepolegania wyłącznie na modelach przychodów bazujących na reklamach. 

Czy istnieje różnica w napotykanych problemach i rozwiązaniach wdrażanych przez media lokalne, krajowe i transgraniczne?

Niektóre lokalne i śledcze publikacje, takie jak Buletin de București iw Rumunii i Mediacités we Francji, powiedziały nam, że dziennikarstwo publiczne odgrywało ważniejszą rolę na początku pandemii, w okresie wielkiego zamieszana. Ale w końcu, gdy ludzie zrozumieli fakty dotyczące koronawirusa, odbiorcy wyszukiwali obszerniejszych i bardziej dogłębnych źródeł wiadomości ukierunkowanych na znajdowanie rozwiązań.

Redaktorzy publikacji zajmujących się dziennikarstwem śledczym takich jak Álátszó na Węgrzech i Bivol w Bułgarii, redaktorzy postanowili skupić się na korupcji w przetargach publicznych. Organizacje weryfikujące fakty, takie jak Istinomer w Serbii i Maldita.es w Hiszpanii wykorzystały ten okres do wprowadzania innowacji. Tak więc Istinomer zainstalował wtyczkę do sprawdzania wiadomości, aby pomóc czytelnikom w usuwaniu dezinformacji z Internetu. W międzyczasie Maldita.es współpracowała z programistami, żeby uruchomić chatbota WhatsApp przyspieszającego weryfikację. I chociaż Faktograf w Chorwacji nie wykreował produktu, pomógł jednak koordynować działalność transgranicznego porozumienia z organizacjami weryfikującymi fakty w południowo-wschodniej Europie w celu wykrywania i demaskowania dezinformacji o COVID-19. 

Czy istnieją różnice między mediami w Europie Zachodniej i Wschodniej, czy też stoją wobec wspólnych problemów i znajdują podobne rozwiązania? Czy w ten sam sposób zmierzyły się z kryzysem lub zostały nim dotknięte?

W okresie, gdy wszystkie serwisy informacyjne w Europie borykały się z ogromną ilością raportów dotyczących COVID-19 podczas pierwszej fali pandemii, organizacje informacyjne w Europie Wschodniej zdawały się być w znacznie trudniejszej sytuacji. W dużej mierze było to spowodowane tym, że rok 2020 był rokiem wyborczym w wielu krajach regionu, kiedy to dziennikarze ujawniali próby zminimalizowania pandemii przez administracje rządowe dążące do tego, aby wybory odbyły się w terminie. Redaktorzy z regionu wyrażali zaniepokojenie brakiem przejrzystości i dokładności danych dotyczących zakażeń i liczby zgonów. Wszystkie wschodnioeuropejskie niezależne serwisy informacyjne z Bułgarii, Serbii, Polski i Węgier odnotowały powolną erozję wolności mediów. Częściowo było to spowodowane wzrostem liczby kontrolowanych przez rząd organizacji masowego przekazu. 

Ogólnie rzecz biorąc, czy kryzys Covid był bardziej ciosem, czy też okazją do rozwoju/odnowienia kontaktu z czytelnikami małych i średnich niezależnych mediów europejskich? Jakie to elementy i z jakiej przyczyny sprawiły, że stało się to szansą?

Kryzys COVID-19 zdecydowanie przyczynił się do rozwoju małych i średnich niezależnych mediów europejskich oraz do nawiązania kontaktu z odbiorcami, którzy nagle uświadomili sobie jakiej wartości są zweryfikowane, oparte na faktach informacje dostarczane przez niezależne organizacje medialne. Odzwierciedliło się to w znacznym wzroście wpłat czytelników dla wielu organizacji, z którymi rozmawialiśmy. 

The Local Europe i Are We Europe przeprowadziły grupowe rozmowy wideo z czytelnikami, aby dowiedzieć się, jakie kwestie ich interesują. Odbiorcy Mediacités również chętnie uczestniczyli w badaniach ankietowych. Tymczasem Dublin Inquirer poszedł o krok dalej i zatrudnił reportera zajmującego się imigracją po tym, gdy jego czytelnicy wyrazili chęć uzyskiwania większej ilości informacji na ten krytyczny temat.

Organizacje takie jak Solomon w Grecji i Radio ARA w Luksemburgu pomogły w dostarczaniu informacji o niedostatecznie reprezentowanych społecznościach, a także w przekazywaniu im istotnych wiadomości. Radio ARA transmitowało w 9 językach informacje ratujące życie skierowane do wieloetnicznej społeczności Luksemburga. Obejmowały one komunikaty o lokalnych zasadach lockdownu i koronawirusie. Radio ARA wykorzystało ten kryzys jako okazję do nawiązania kontaktów z odbiorcami, do których nigdy wcześniej nie kierowało swoich przekazów. 

Solomon dokopał się do nigdy wcześniej nieujawnionych historii o imigrantach i uchodźcach najbardziej dotkniętych pandemią, którzy utknęli w obozach dla uchodźców na greckich wyspach. Ta publikacja przedstawiała historie ludzi często ignorowanych przez media głównego nurtu. Jej artykuły informowały również globalne organizacje non-profit, odbiorców, dla których Salomon jest wiarygodnym źródłem informacji na temat kryzysu uchodźczego w Grecji

Jakie są twoje wnioski na temat sytuacji europejskich niezależnych mediów po tym kryzysie i twoich badaniach i czy masz dla nich jakieś wskazówki?

Dzięki naszym badaniom zidentyfikowaliśmy szereg rzeczy, które darczyńcy mogą zrobić, aby wesprzeć niezależne europejskie dziennikarstwo. Powinni oni pamiętać o tym, że wsparcie działalności niezależnych mediów operacyjne jest nadal potrzebne, a nie tylko ograniczone finansowanie projektów. Zalecamy również inwestowanie w uczciwe media, które zajmują się społecznościami marginalizowanymi i wykraczają poza publikacje głównego nurtu regularnie uzyskujące wsparcie finansowe. Innym pomysłem jest wspieranie eksperymentów dotyczących źródeł finansowania, ponieważ modele członkostwa/subskrypcji nie rozwiążą wszystkich problemów. Oznacza to badanie możliwości finansowania drogą spółdzielczości, kampanii społecznościowych i z przychodów podmiotów powiązanych. 

Istnieje również potrzeba, aby fundatorzy tworzyli praktyczne programy mające na celu znaczną poprawę umiejętności dotyczących strategii biznesowej założycieli i zarządzających, jak i stworzenie przestrzeni dla śmiałych nowych pomysłów. Chociaż networki zawsze odgrywają zasadniczą rolę, kluczowe jest również zbadanie wykorzystania modeli hybrydowych łączących dotacje i inwestycje z różnych społeczności. Na zakończenie dodam jeszcze, że potrzebujemy więcej danych, aby ocenić sytuację niezależnych mediów w całej Europie. Nie mamy żadnych kompleksowych danych, które mówiłyby nam, ile jest w Europie rozgłośni i publikacji interesu publicznego, ilu dziennikarzy zatrudniają, jakie są ich dochody i na ile są zróżnicowane. 




Are you a news organisation, a business, an association or a foundation? Check out our bespoke editorial and translation services.

Wspieraj niezależne dziennikarstwo europejskie

Europejska demokracja potrzebuje niezależnych mediów. Voxeurop potrzebuje ciebie. Dołącz do naszej społeczności!

Na ten sam temat