Student uniwersytetu wiedeńskiego. Foto: Christoph Liebentrit /Flickr

Dorosłe marzenia młodych Europejczyków

Jak wygląda wejście na rynek pracy we współczesnej Europie? Socjolog Cécile Van de Velde zbadała i porównała związki między liczbą absolwentów wyższych studiów a poziomem ich zatrudnienia w Hiszpanii, Francji, Wielkiej Brytanii oraz Danii. Dzieli się z nami głównymi wynikami swoich badań.

Opublikowano w dniu 30 października 2009 o 15:57
Student uniwersytetu wiedeńskiego. Foto: Christoph Liebentrit /Flickr

Czy wejście w dorosłość to znalezienie pracy, wyprowadzka od rodziców, zarabianie na siebie? Takie pytanie zadała sobie socjolog Cécile Van de Velde – gospodyni konferencji na Uniwersytecie Lille 3. Istnieje wiele odpowiedzi na to pytanie, inaczej wygląda to w Hiszpanii, a inaczej w Danii. Wszystko zależy od kraju.

Czy w trakcie badań znalazła pani coś wspólnego w sposobie, w jaki młodzi Europejczycy z różnych krajów wchodzą w dorosłość?

Tak, oczywiście istnieją podobieństwa, ale dotyczą one przede wszystkim aspiracji oraz wartości, jakie przyświecają młodym ludziom ‒ pragnienia życia całkowicie samodzielnego, ustawicznego uczenia się oraz wolności w kształtowaniu swego życia. Ale nawet jeśli aspiracje młodych Europejczyków są podobne, to ich realizacja wygląda nieco inaczej, ponieważ zależy od sytuacji w ich kraju pochodzenia, od pomocy państwa, od rynku pracy oraz od struktury szkolnictwa wyższego. Dlatego właśnie sądzę, że mogę pokusić się o stwierdzenia, że większość młodych Europejczyków chciałaby być Skandynawami…

Wydaje się, że w dzisiejszych czasach same uniwersytety są pułapką bez wyjścia, w przeciwieństwie do tego, czym były jeszcze 50, 60 lat temu. Niegdyś niewiele osób szło na studia, a następnie wchodziło w dorosłość i szukało pracy…Trzeba przyznać, że dzisiaj stosunek do studiów znacznie się zmienił. Można to podsumować w ten sposób ‒ studiuj więcej, a zarobisz mniej…

Prawdą jest, że we wszystkich krajach europejskich szkolnictwo wyższe zdemokratyzowało się w czasie ostatniego półwiecza. O ile w przeszłości rozpoczęcie studiów było synonimem awansu społecznego i dawało gwarancję sukcesu zawodowego, o tyle dzisiaj otrzymanie dyplomu niczego nie zapewnia, ani samego zatrudnienia, ani w ogóle swobodnego wejścia na rynek pracy. Możemy nawet mówić o niedotrzymanej obietnicy – młodzi ludzie inwestują w swoją edukację, a znalezienie potem pracy wcale nie jest oczywiste. Wydaje mi się, że w tej perspektywie mobilizacja ‘1000 euristats’ w Hiszpanii – ruch młodych ludzi po studiach, których dochody nie przekraczają 1000 euro – jest jak najbardziej potrzebna, aby w końcu Europa zdała sobie sprawę z deklasacji ludzi z dyplomami w kieszeni.

Na czym, na podstawie pani badań, polegają największe różnice między drogami, które młodzi Europejczycy muszą pokonać?

Odpowiedź na to pytanie wymagałaby przedstawienia i omówienia bardzo wielu wymiarów społecznych, jak na przykład: relacje w rodzinach, stosunek do studiów, pracy, przyszłości oraz dorosłości… Niemniej możemy pozwolić sobie na wysnucie pewnych wniosków na temat badanych przeze mnie kilku europejskich modeli. W Danii oraz w większości krajów skandynawskich wejście w dorosłość oznacza przede wszystkim „znalezienie się” w grupie ludzi niezależnych od rodziców.

W krajach bardziej liberalnych, takich jak Wielka Brytania, chodzi raczej o „wzięcie na siebie odpowiedzialności” – to znaczy wejście, dzięki własnym środkom, w dorosłość. We Francji, tak jak i w innych społeczeństwach korporacyjnych młodość postrzegana jest jako okres inwestowania w edukację, w taki sposób, aby „osiągnąć” wysoki status społeczno-zawodowy. W krajach basenu Morza Śródziemnego stawanie się dorosłym jawi się jako długa droga do zdobycia trzech niezbędnych elementów: pracy, mieszkania oraz partnera.

W którym z tych modeli, pani zdaniem, stawia się na rozwój młodych ludzi?

Na nieszczęście obecny kryzys ekonomiczny nie ułatwia przejścia w kierunku modelu skandynawskiego, który opiera się on na niskim bezrobociu oraz dużej pomocy państwa w finansowaniu studiów. Możliwe jest jednak, że modele pokrótce przedstawione powyżej będą coraz mniej obecne, że model basenu Morza Śródziemnego stanie się bardziej powszechny, że akcent zostanie położony na czas oczekiwania i niepewności – cechy charakterystyczne dla młodości – w różnym stopniu oczywiście zależnie od kraju.

Matias Garrido Tłumaczenie: Marta Bem

Are you a news organisation, a business, an association or a foundation? Check out our bespoke editorial and translation services.

Wspieraj niezależne dziennikarstwo europejskie

Europejska demokracja potrzebuje niezależnych mediów. Voxeurop potrzebuje ciebie. Dołącz do naszej społeczności!

Na ten sam temat