Rumunia źle wydaje pieniądze i nie przestaje się spierać

Opublikowano w dniu 20 listopada 2012 o 16:26

W kampanii poprzedzającej wybory do parlamentu, które odbędą się 9 grudnia, dominują dyskusje wokół budżetu Unii Europejskiej na lata 2014-2020. Najpierw premier Victor Ponta i prezydent Traian Băsescu po raz kolejny się pokłócili o to, który z nich pojedzie na posiedzenie Rady Europejskiej w Brukseli 22-23 listopada (w końcu pojedzie Băsescu), potem stoczyli bój w sprawie ewentualnego zawetowania budżetu: Ponta, w odróżnieniu od Băsescu, jest za wetem w razie gdyby przyznane Rumunii fundusze miały ulec zmniejszeniu.

Według bukareszteńskiego dziennika Adevărul gdyby rumuńscy przywódcy chcieli zrobić coś pożytecznego, „znaleźliby sposób na lepsze wydawanie unijnych miliardów. Tymczasem Rumunia, dla której przewidziano w budżecie na lata 2007-2013 19,66 miliarda środków europejskich, zajmuje ostatnie miejsce w ich wydawaniu, zauważa gazeta i dodaje, że za kadencji Traiana Băsescu

dokonano chlubnego wyczynu – czteroprocentowej absorpcji efektywnej i dziesięcioprocentowej na papierze. Wyprzedzają nas Bułgarzy, a Polacy mogliby się z nas wręcz natrząsać, gdyby się nie bali, że rekordowo niski wynik Rumunii może skłonić kraje Europy Zachodniej do podjęcia decyzji o znacznym ograniczeniu funduszy spójności.

Dziennik zastanawia się, ile kosztować będzie Rumunów „eksport” wewnętrznej wojny politycznej na scenę europejską:

Rumunia stała się w Europie złym przykładem, którym posługują się kraje zainteresowane wykazaniem tego, że pieniądze bogatych nie powinny już być wydawane na zmniejszanie różnic miedzy krajami najbardziej i najmniej rozwiniętymi. Przyjęcie polityki ograniczania budżetów na najbliższym posiedzeniu Rady Europejskiej jest w gruncie rzeczy ciosem godzącym w ideę bardziej zintegrowanej, silniejszej Europy.

Zdaniem dziennika kolejne fiasko wynegocjowania budżetu UE oznaczałoby dla Rumunii konieczność rezygnacji z jakichkolwiek szans na zmniejszenie różnic i przybliżenie się do standardów życia „starej Europy”.

Are you a news organisation, a business, an association or a foundation? Check out our bespoke editorial and translation services.

Wspieraj niezależne dziennikarstwo europejskie

Europejska demokracja potrzebuje niezależnych mediów. Voxeurop potrzebuje ciebie. Dołącz do naszej społeczności!

Na ten sam temat