Wzrost gospodarczy

Strefa euro ugrzęzła w recesji

Opublikowane 15 maja dane dotyczące wzrostu są ciężkim ciosem dla Europy, gospodarka strefy euro kurczy się szósty kwartał z rzędu. Jest to najdłuższa recesja, od kiedy ustanowiono wspólną walutę, zauważa europejska prasa.

Opublikowano w dniu 16 maja 2013 o 15:54

Wzrost na poziomie -0,2% w pierwszym kwartale (-0,1% dla całej UE) i równie złe perspektywy w skali roku (-0,7%) przewidywane przez Eurostat oznaczają, że strefa euro osiągnęła „drugie dno recesji”, którego tak bardzo się obawiała. Prasa przypisuje ten stan rzeczy w dużej mierze restrykcyjnej polityce budżetowej.

„Strefa euro pobiła kolejny rekord długości trwania recesji”, streszcza Financial Times na pierwszej stronie. Dziennik gospodarczy zauważa, że „ten przykry rekord pojawia się w kontekście bezrobocia na poziomie 12,1% w Europie, czyli najwyższego, od kiedy istnieje europejski urząd statystyczny. Te dane będą prawdopodobnie dodatkowym elementem presji wiszącej nad EBC, aby ten podjął kolejne kroki, mimo że już obniżył stopy procentowe w tym miesiącu, i żeby zrewidował swoje prognozy na ten rok, w których zakłada powrót wzrostu”. Według korespondentów Financial Times Hugha Carnegy’ego z Paryża i Petera Spiegla z Berlina, te dane potwierdzające, że Francja weszła w recesję, zmuszają François Hollande’a do rozpoczęcia reform strukturalnych:

Cover

Niemiecki rząd jest coraz bardziej zaniepokojony tym, że francuski prezydent nie działa wystarczająco szybko, przez co zarządzanie kryzysem strefy euro stanie się niemożliwe. Berlin uważa, że większość państw przeżywających zapaść można z niej wyprowadzić, mimo że kolejne komplikacje polityczne we Włoszech mogłyby doprowadzić do poważnych problemów. Jednak jeżeli krach się pogłębi we Francji, to w opinii Berlina kwestia dalszego istnienia euro znowu będzie zagrożona.

Newsletter w języku polskim

Gdy tymczasem właśnie w Paryżu Les Echos mają nadzieję, że recesja, którą potwierdzają już oficjalne dane, „zmusi Francję do wdrożenia reform”. Nadając na tych samych falach co FT, Jacques Attali, ekonomista i były doradca François Mitterranda, apeluje do François Hollande’a, aby ten zdecydował się na „terapię szokową”:

Cover

Jeżeli chodzi o konkurencyjność, obniżenie deficytu i integrację europejską, François Hollande’owi udało się zrobić znacznie więcej niż jego poprzednikowi podczas pierwszego roku sprawowania urzędu. Trzeba jednak działać szybciej. Piastowanie urzędu prezydenta jest jak cement, który prędko twardnieje – czym dłużej się czeka, tym trudniej się poruszać. Niemniej można jeszcze przeprowadzić niezbędne reformy. Hollande musi przyspieszyć tempo.

România Liberă sądzi, że recesja strefy euro zapowiada 2013 r. „na minusie”. Dziennik z Bukaresztu zauważa, iż złe wyniki gospodarki europejskiej niepokoją nawet Stany Zjednoczone, gdzie

Cover

radykalne obniżanie deficytu jest postrzegane jako jedna z przyczyn marazmu. W zasadzie to cały świat niepokoi Europa – jedyny kontynent, który nie odnotowuje wzrostu i który obsesyjnie powtarza lejtmotyw o uzdrowieniu finansów publicznych. Ta polityka może doprowadzić europejskie społeczeństwa do desperacji. […] Trzeba by było wziąć pod uwagę ich niezadowolenie.

„Strefa euro ugrzęzła w recesji”, czytamy z kolei na pierwszej stronie El Correo. Ta recesja jest najdłuższa w jej krótkiej historii”, dodaje dziennik.

Cover

Dylemat, z którym musi sobie poradzić strefa euro, nie polega tylko na tym, aby pogodzić jakoś uzdrowienie finansów publicznych z polityką stymulującą przeplatającą się ciągle z wyrzeczeniami, ale też na tym, żeby określić, czy obecne trudne i niekończące się dopasowania nie dławią perspektywy powrotu na ścieżkę wzrostu.

Holandia, „która jest teraz w najtrudniejszej sytuacji gospodarczej od czasów wojny”, ma podobne problemy. Ale tutaj „konsumenci zapobiegają poważnej recesji”, jak pisze na swojej pierwszej stronie NRC Handelsblad. Dziennik tłumaczy, że spadek PKB o 0,1% w pierwszym kwartale 2013, liczony rok do roku, oznacza, że recesja, która rozpoczęła się w trzecim kwartale 2012 r., trwa nadal. Dziennik opiera się na najnowszych danych Centralnego Urzędu Statystycznego opublikowanych 14 maja. Nie są one tragiczne z kilku względów:

Cover

Handel zagraniczny się rozwija – eksport wzrósł o 1% w pierwszym kwartale. […] Najbardziej pocieszające są jednak dane o konsumpcji wewnętrznej. Stanowi ona prawie połowę PKB […] i wzrosła o 0,4% w porównaniu z IV kw. 2012. Może się wydawać, że to mało, ale po raz pierwszy od 2011 r. wydatki konsumentów trochę wzrosły.

Problemy strefy euro mają negatywne skutki również dla państw, które do niej nie należą. Odbiło się to na przykład rykoszetem na koronie czeskiej, która straciła 6% na wartości w porównaniu z euro od września 2012 r., zauważają w Pradze Hospodářské Noviny. Dla dziennika gospodarczego

Cover

skurczenie się gospodarki o 2% w skali roku jest przykrą niespodzianką. [Ponadto] czeska gospodarka nie może już liczyć na ostatni z silników ją napędzających, jakim był dotychczas eksport.

„Europa się dusi”, tak brzmi tytuł artykułu w Gazecie Wyborczej, której zdaniem wszystkiemu winna jest polityka cięć. „Zaciskanie pasa prowadzi nas do recesji”, niepokoi się dziennik, podczas gdy statystyki GUS pokazują, że polska gospodarka odnotowała wzrost na poziomie zaledwie 0,4% w I kw. 2013 – jest to najgorszy wynik czterech ostatnich lat, który pojawia się w kontekście recesji w strefie euro trwającej już szósty kwartał z rzędu. GW cytuje głównego ekonomistę ING Marka Cliffe’a, który myśli, że „jeżeli obecna strategia zaciskania pasa będzie kontynuowana, to więcej państw będzie bankrutowało”. Dziennik zauważa, że sytuacja gospodarcza jest szczególnie dramatyczna w krajach, którym narzucono politykę cięć, takim jak Hiszpania, Włochy, Portugalia, Cypr i Grecja.

Cover

Europejscy liderzy, szczególnie Niemcy, długo przekonywali, że kluczem do wyjścia z kryzysu w Europie jest oszczędzanie. Owszem, strategia zaciskania pasa doprowadziła do zmniejszenia deficytów budżetowych, ale jednocześnie pogorszyła sytuację gospodarczą i spowodowała frustrację społeczną.

Are you a news organisation, a business, an association or a foundation? Check out our bespoke editorial and translation services.

Wspieraj niezależne dziennikarstwo europejskie

Europejska demokracja potrzebuje niezależnych mediów. Voxeurop potrzebuje ciebie. Dołącz do naszej społeczności!

Na ten sam temat