Co się dzieje z milionami euro unijnej pomocy?

Z integracji Romów niewiele wychodzi, za co obwiniają się wzajemnie kraje przyjmujące i kraje pochodzenia. Bruksela zaś narzeka na brak postępów lub zbyt wolną realizację finansowanych przez siebie projektów.

Opublikowano w dniu 13 sierpnia 2010 o 15:29
...z pewnością nie dotarły tutaj. Wioska romska w regionie Ardżesz (południowa Rumunia).

Propozycja Francji, Włoch i Szwecji, wspierana przez prezydencję belgijską, przeprowadzenia debaty o integracji Romów w Europie spotkała się z milczeniem Brukseli. Pierre Lellouche, francuski sekretarz stanu ds. europejskich zwrócił się kilka tygodni temu o „pilne” jej podjęcie, gdyż „problem jest realny i należy się nim zająć”.

Przywołując sprawy przestępczości nieletnich oraz prostytucji i przemytu dzieci, z czym zmaga się Francja, Lellouche skrytykował napływ „ludzi, którzy nie chcą się zintegrować” i nacisk położył na odpowiedzialność krajów pochodzenia Romów (z których 9 milionów ma europejskie paszporty), jak i na brak działania ze strony Komisji Europejskiej, która według francuskiego ministra zbyt dużo wydaje na ich integrację. Do postulatu przyłączyła się Szwecja domagająca się „wiążącego planu działań”, odpowiedniego dla tak „alarmującej sytuacji”.

Rumunia jako pierwsza na celowniku

Oskarżano też niektóre kraje pochodzenia o zaniechanie wsparcia. Poza Bułgarią (wg szacunków 750 000 Romów) i Słowacją (500 000), to Rumunia z oficjalną liczbą 537 000 Romów, których naprawdę jest ok. 2 milionów, znalazła się w ogniu krytyki. W efekcie tej krytyki, obiecała podjąć działania. Mianowano sekretarza stanu ds. repatriantów romskich. Jednocześnie Bukareszt zaprotestował przeciw likwidacji obozów we Francji i „publicznemu obwinianiu” rządu Rumunii.

Niezadowolenie wywołuje też powolne wykorzystanie przez Bukareszt europejskich funduszy na rzecz pomocy Romom. Sześć programów o wartości ogólnej 9,3 miliona euro leży w gestii Krajowej Agencji na rzecz Romów, ale rezultatów nie bardzo widać. Bieda skłania tę społeczność do emigracji. Projekty mogą być zablokowane z powodu opóźnień. „Komisja zaleciła rozwiązanie umów z tymi, którzy nie robią postępów, aby uniknąć zablokowania pieniędzy”, potwierdza Anca Zevedei, dyrektor ds. zarządzania zasobami ludzkimi w rumuńskim ministerstwie pracy. „Komisja chce pomóc Romom i osobom potrzebującym, ale proszę zobaczyć, co się dzieje z projektami zarządzanymi przez Krajową Agencję ds. Romów...”.

Stowarzyszenia romskie krytykują zarówno Francję, jak i władze rumuńskie. „Rumunia nie wykonała zadania”, uważa Ciprian Necula, odpowiedzialny za projekt „Romski Dom”. „Państwo pozwoliło na istnienie siatki handlu ludźmi i prostytucję. Postanowiono wprowadzić parę programów, ale tylko na papierze, żeby zadowolić Europę”.

„Marnotrawstwo, a nawet niewykorzystanie”

Sytuacja na miejscu potwierdza pesymistyczną diagnozę o marnotrawstwie, a nawet niewykorzystaniu funduszy europejskich. Rumunia ma bowiem trudności w wydaniu 32 miliardów bezzwrotnych funduszy przyznanych przez Komisję na lata 2007–2013, pod warunkiem złożenia wniosku popartego uzasadnieniem ich wykorzystania.

Jako arbiter w romskiej debacie, Komisja nie ukrywa niepokoju. Nakłaniana przez Francję do „działania”, argumentuje, że w ostatnich latach podjęła liczne inicjatywy na rzecz integracji i walki z dyskryminacją. Ale „integracja będzie możliwa tylko dzięki ukierunkowanym działaniom państw na poziomie krajowym, regionalnym i lokalnym”, podkreśla Komisja.

W latach 2007–2013 około 13,3 miliardów euro ma być wydane poprzez Europejski Fundusz Społeczny na rzecz integracji Romów i innych grup „społecznie wrażliwych”. W Rumunii i na Węgrzech połowa otrzymanej pomocy jest skierowana właśnie do Romów. Pieniądze są też przekazywane wielu krajom poprzez Fundusz Rolny na rzecz rozwoju obszarów wiejskich, a od maja państwa mogą zwracać się do Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego o pomoc dla mniejszości, w tym także Romów, w znalezieniu mieszkania. Fundusze strukturalne umożliwiają zaś dofinansowanie projektów na rzecz dzieci, edukacji i zatrudnienia. Wreszcie Parlament Europejski przeznaczył 5 milionów euro na wdrożenie pilotażowego projektu integracji dotyczącego mikrofinansowania i nauczania.

„To nie pieniędzy brakuje, a właściwego sposobu ich wykorzystania”, z żalem stwierdza wysoki urzędnik. By wiedzieć, do czego i w jaki sposób należy zmierzać, Bruksela zarządziła przeprowadzenie dwóch badań mających określić, które programy, projekty i polityki odniosły sukces.

Europa Zachodnia

Rządy zaczynają polowanie na Romów

Sukces festiwali poświęconych muzyce cygańskiej oraz inicjatyw mających propagować kulturę romską świadczy o tym, że ich światem Europejczycy się fascynują. Jednak w wielu krajach nasilają się działania represyjne wobec tej społeczności, zauważa tygodnik Przekrój.

Pod koniec lipca, francuski prezydent Nicolas Sarkozy przywołał „problemy, które sprawia zachowanie niektórych Romów i grup wędrownych” i zalecił wydalenie tych, którzy są cudzoziemcami, podczas gdy francuski minister spraw wewnętrznych zapowiedział likwidację ok. pięciuset nielegalnych obozów w całym kraju. W kwietniu Niemcy rozpoczęły wydalanie 12 000 Romów do Kosowa, z Danii zaś musiało wyjechać 400 Romów, którzy „naruszali poczucie bezpieczeństwa publicznego” swoich sąsiadów. Na początku lipca rząd Flandrii przeniósł wiele obozów romskich do sąsiedniej Walonii, a we Włoszech także od 2008 r. podjęto kroki, by pozbyć się „osób narodowości romskiej”. Rząd Szwecji chce karać za żebractwo wydaleniem i zakazem pobytu na trzy lata; zwraca się przy tym do Komisji Europejskiej o zajęcie stanowiska w sprawie niepokojącego problemu romskiego w Europie.

29 lipca Bruksela odpowiedziała, iż w kwestii wydalenia Romów państwa członkowskie mają wolną rękę. UE znalazła sposób, by pozbyć się problemu, uważa Amnesty International. Według tej organizacji niektóre kraje stosują „regularną politykę antyromską”. Wreszcie 12 sierpnia Komitet ds. Likwidacji Dyskryminacji Rasowej ONZ (CERD) potępił politykę Paryża wobec Romów i oskarżył Francję o „doprowadzenie do nasilenia aktów rasizmu”.

Are you a news organisation, a business, an association or a foundation? Check out our bespoke editorial and translation services.

Wspieraj niezależne dziennikarstwo europejskie

Europejska demokracja potrzebuje niezależnych mediów. Voxeurop potrzebuje ciebie. Dołącz do naszej społeczności!

Na ten sam temat